fot. PAP

PiS chce komisji śledczej ws. podsłuchów

Dziś politycy PiS-u złożą wniosek o powołanie w Sejmie komisji śledczej dotyczącej sprawy podsłuchów – poinformował wiceprezes partii Antoni Macierewicz.

Posłowie chcą zbadania m.in. roli szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza i prezesa NBP Marka Belki. Wczoraj prokuratura poinformowała o umorzeniu śledztwa ws. podsłuchanej rozmowy Sienkiewicza z Belką. Prokuratura Okręgowa w Warszawie uznała, że żaden z funkcjonariuszy publicznych nie przekroczył uprawnień, nie miało też miejsca niedopełnienie obowiązków.

Poseł Antoni Macierewicz powiedział, że umorzenie śledztwa jest najlepszym dowodem, iż tylko komisja śledcza będzie mogła wyjaśnić całą sprawę. Jak mówi mamy do czynienia z największą aferą, która pokazuje prawdę o rządach PO.

– Prokuratura nie chce się tym zająć. Premier Tusk, który wielokrotnie zapowiadał, że sprawa zostanie wyjaśniona aż do bólu, że wszystko zostanie opublikowane, że Polacy będą mogli zapoznać się ze wszystkimi dokumentami dotyczącymi tej sprawy, że wobec wszystkich osób zostaną wyciągnięte konsekwencje, zamiast zrobić cokolwiek, wyjechał do Brukseli. Przecież nie można pozostawić  bez żadnych konsekwencji tego, że najwyżsi dygnitarze państwa omawiali planowane przez siebie przestępstwa – podkreślił poseł Antoni Macierewicz.

Szczegóły wniosku mają być zaprezentowane w południe na konferencji prasowej.

W czerwcu, jeden z tygodników ujawnił nagrania podsłuchanych rozmów m.in. Sienkiewicza z Belką z lipca 2013 r. Szef MSW rozmawiał z Belką o hipotetycznym wsparciu przez NBP budżetu państwa kilka miesięcy przed wyborami, które może wygrać PiS; Belka w tym kontekście mówił o dymisji ówczesnego ministra finansów Jacka Rostowskiego oraz o noweli ustawy o banku centralnym.

RIRM

drukuj