Pikieta w obronie nienarodzonych dzieci w Rudzie Śląskiej

Przed szpitalem miejskim w Rudzie Śląskiej o godz. 16.00 odbędzie się dziś pikieta obrońców życia. Jej powodem jest to, że w placówce za pomocą tzw. aborcji zabija się nienarodzone dzieci – wskazują członkowie Fundacji Pro-Prawo do życia.

Członkowie fundacji podkreślają też, że w ciągu 6 lat w szpitalu miejskim w Rudzie Śląskiej na skutek tzw. aborcji zamordowano w sumie 481 dzieci, z czego zdecydowana większość dla tego, że były podejrzane o chorobę.

Mariusz Dzierżawski z Fundacji Pro-Prawo do życia mówi, że pikieta ma poruszyć sumienia lekarzy i uświadomić lokalnej społeczności, że w szpitalu dokonuje się zbrodnia.

Można powiedzieć, że szpital w Rudzie Śląskiej to jest takie śląskie centrum aborcyjne. W tym szpitalu na większości oddziałów ratuje się ludzi i się leczy, a na oddziale ginekologicznym rocznie zabija się 80 osób. To jest sytuacja kompletnie niezrozumiała i haniebna. Po części to wynika z tego, że lokalna społeczność nie zdaje sobie sprawy z tego, co tam się dzieje. Robimy tę akcję po to, aby obudzić sumienia – zaznacza Mariusz Dzierżawski.

Obrońcy życia skierowali też pismo do prezesa zarządu szpitala z apelem o zaprzestanie zabijania dzieci. Na razie nie ma odpowiedzi placówki w tej sprawie.

RIRM

drukuj