fot. PAP/Radek Pietruszka

Pikieta Ruchu Narodowego i Młodzieży Wszechpolskiej przed Kancelarią Premiera

„W obronie polskiego pracownika! Stop imigracji!” – pod takim hasłem przedstawiciele Ruchu Narodowego i Młodzieży Wszechpolskiej pikietowali dziś przed Kancelarią Premiera. Jak przekonują, polityka uległości wobec Ukrainy i sięganie po tanią siłę roboczą ze Wschodu utrzymuje Polskę w pułapce średniego dochodu.

Napływ Ukraińców do Polski hamuje wzrost wynagrodzeń – to jedno z głównych haseł, jakie podnieśli przedstawiciele Ruchu Narodowego.

– Płace nie rosną, a wręcz przeciwnie, polscy pracownicy są pod presją płacową wobec tańszej konkurencji ze wschodu – wskazała Anna Bryłka z Ruchu Narodowego.

Konkurencji, która wielu młodych Polaków wciąż zmusza do wyjazdu zagranicę – mówi poseł Robert Winnicki. Jego postulaty odczytał prezes warszawskiego Ruchu Narodowego Piotr Filipek.

– Żądamy przede wszystkim wstrzymania masowego napływu taniej siły roboczej ze wschodu, ograniczenia ilości wydawanych pozwoleń na pracę i pobyt w poszczególnych województwach – wymienił Piotr Filipek.

Celem Ruchu Narodowego jest zwrócenie uwagi na długofalowe skutki otwarcia granic na imigrantów z Ukrainy.

W pikietę przed Kancelarią Premiera włączyli się przedstawiciele Młodzieży Wszechpolskiej.

– Masowa imigracja z Ukrainy do Polski jest zjawiskiem szkodliwym zarówno dla narodu polskiego, jak i dla narodu ukraińskiego  – zaznaczył Mateusz Pławski, rzecznik prasowy Młodzieży Wszechpolskiej.

Szkodliwym – bo jak wskazuje Ruch Narodowy – to uległość i ciche przyzwolenie na kłamstwa historyczne w kwestii ludobójstwa na Wołyniu.

Video: https://www.youtube.com/watch?v=55LVOa6DarA&feature=youtu.be

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj