fot. PAP/Leszek Szymański

Pierwsze zatrzymania po proteście rolników w Warszawie

Policja zatrzymała pierwsze osoby w związku z porannym protestem rolników na Placu Zawiszy w Warszawie. Kilkadziesiąt kolejnych osób zostało wylegitymowanych. Funkcjonariusze ustalają tożsamość pozostałych uczestników zdarzenia. Zabezpieczono monitoring miejski.

Protest na ulicach Warszawy zorganizowała AGROunia. Rolnicy wysypali na jezdnię jabłka i podpalili opony. Gospodarze chcieli w ten sposób zwrócić uwagę rządzących na problemy polskiej wsi.

Asp. Mariusz Mrozek z Komendy Stołecznej Policji wskazał, że gromadzony materiał dowodowy posłuży do dalszego postępowania.

– Zbieramy tutaj cały materiał dowodowy, który związany jest właśnie z blokowaniem ruchu, zajmowaniem pasa drogi i wszelkimi utrudnieniami, które miały związek z komunikacją w Warszawie. Zabezpieczyliśmy miejski monitoring, jesteśmy w trakcie zabezpieczania nagrań dostępnych w innych źródłach. Chcemy przygotować solidny materiał dowodowy na potrzeby dalszego postępowania. Planujemy, aby ten materiał dopasować do każdej konkretnej osoby, bo tak stanowi nasze prawo. To nie mogą być ogólnie zebrane informacje, to musi być bardzo precyzyjny materiał – powiedział asp. Mariusz Mrozek.

Do protestu rolników związanych z AGROunią odniósł się szef MSWiA Joachim Brudziński. Mimo dużego szacunku dla rolników, polityk uznał dzisiejszy protest za chuliganerię. Jego zdaniem stworzył on zagrożenie dla zdrowia i życia, a jego uczestnicy powinni ponieść konsekwencje prawne.

Dzisiejsza blokada w Warszawie to już kolejny protest rolników. Wcześniej podobne zdarzenia odbywały się w całym kraju.

RIRM

drukuj