fot. PAP/EPA

Pierwsze starcie Clinton – Trump

Donald Trump i Hillary Clinton zmierzą się dziś w pierwszej debacie telewizyjnej przed wyborami prezydenckimi w USA. Dyskusja głównych kandydatów odbędzie się w nocy z poniedziałku na wtorek czasu polskiego na jednym z uniwersytetów w stanie Nowy Jork.

Spotkanie potrwa 90 minut i będzie pierwszym w tej kampanii bezpośrednim starciem kandydatów. Eksperci podkreślają, że debaty telewizyjne stosowane w Stanach Zjednoczonych od lat 60. nieraz decydowały o wyniku wyborów.

Starcie Clinton – Trump budzi emocje tym bardziej, że z najnowszych sondaży wynika, że kandydat Partii Republikańskiej zrównał się już z Hillary Clinton w wyścigu do Białego Domu.

Jak podkreśla dr Tomasz Niedokos z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, kampania wyborcza w USA przyniosła wiele zaskoczeń.

– To jest bardzo nietypowa kampania, która zmienia zasady przeprowadzania starcia politycznego. Kandydat wymusza nietypowe zachowania u swojej przeciwniczki. Sama postać Trumpa – wydawało się, że to nie będzie poważna kandydatura, ale jednak ten kandydat trafił w jakieś „struny”, obawy i nastroje amerykańskiego społeczeństwa. Przede wszystkim odrzucenie dotychczasowej klasy politycznej, a także lęk przed imigracją – myślę, że te dwa czynniki o tym zadecydowały. Kolejną rzeczą jest to, że Donald Trump wydaje się „nieprzemakalny”, tzn. nie szkodzą mu żadne „gafy”. Wiele tradycyjnych pewników prowadzenia kampanii zostało teraz zakwestionowanych – zaznacza Tomasz Niedokos.

Jedną z najsłynniejszych debat telewizyjnych w USA była dyskusja z 1960 r. Starli się z niej senator John Kennedy i ówczesny wiceprezydent Richard Nixon.

Pomimo, że słuchający debaty w radiu twierdzili, że zwyciężył Nixon, to widzom bardziej spodobał się Kennedy, który później zwyciężył w wyborach.

Wybory prezydenckie w USA odbędą się 8 listopada br.

RIRM

drukuj