fot. PAP/Jakub Kamiński

Sejm będzie dalej pracował nad podatkiem handlowym

Posłowie nie zgodzili się na odrzucenie w pierwszym czytaniu projektu ustawy od sprzedaży detalicznej. Taki wniosek zgłosiły kluby Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej. Jak argumentowały, nowy podatek uderzy w polski handel, a nie w duże sieci zagraniczne.

Rząd szacuje, że w bieżącym roku wpływy netto z podatku będą na poziomie ok. 510 mln zł, a w skali całego roku wpływy netto mogą sięgnąć ok. 1,5 mld zł.

Przedstawiając projekt, wiceminister finansów Wiesław Janczyk mówił, że dokument jest szeroko konsultowanym „rozwiązaniem kompromisowym”.

– Rozmowy dotyczące rozwiązań w zakresie opodatkowania handlu detalicznego w Polsce trwały wiele tygodni. Dotyczyły one także wyboru modelu opodatkowania, w tym zastosowania stawki liniowej bądź progresji podatkowej. Przedłożony obecnie Wysokiej Izbie projekt stanowi rozwiązanie kompromisowe między pierwotną koncepcją kilkuszczeblowej progresji z wyższym opodatkowaniem w soboty i w niedzielę oraz z niską kwotą wolną a opodatkowaniem według stawki liniowej. Jednocześnie stosunkowo wysoka kwota wolna od podatku wynosząca 17 mln zł miesięcznie pełni funkcję ochronną względem najmniejszych palcówek handlowych o najniższej rentowności – tłumaczył wiceminister.

Poseł Jerzy Kozłowski z Kukiz‘15 argumentował, że popierał Prawo i Sprawiedliwość, gdy chciało nałożyć dodatkowe podatki na zagraniczne hipermarkety. Według niego obecny kształt podatku uderzy głównie w polskie sieci handlowe.

– Ten podatek od sprzedaży detalicznej uderzy praktycznie w polskie sieci handlowe, które przy niskiej rentowności poniosą koszt 0,8 proc. To nie jest rozwiązanie, które mnie zadowala jako po części przedstawiciela polskiego handlu, który nie jest gigantyczny, którego na to nie stać. Weźcie to pod uwagę, że kreowanie podatkowe, różne sztuczki, które potrafią zrobić sieci zachodnie, które się – jak słusznie powiedziała moja poprzedniczka – podzielą i będą unikać skali 1,4, wejdą w niższy pułap albo jeszcze niższy (bo mogą to zrobić), a polskie sieci handlowe na to nie stać. Nie zrobią tego i będą ponosić 0,8 proc. od swoich przychodów – mówił poseł Jerzy Kozłowski.

Projekt zakłada, że opodatkowany będzie przychód ze sprzedaży detalicznej, ale nie będzie obejmował należnego podatku VAT. Nie będzie też opodatkowana sprzedaż przez internet.

Rząd przyjął projekt ustawy o podatku od sprzedaży detalicznej w ubiegłym tygodniu. Zakłada on wprowadzenie dwóch stawek tego podatku – 0,8 proc. (od przychodu między 17 mln zł a 170 mln zł miesięcznie) i 1,4 proc. (od przychodu powyżej 170 mln zł miesięcznie).

RIRM

drukuj