fot. Ewa Sądej / Nasz Dziennik

Pielęgniarki oczekują konkretnych zmian

Na spotkanie ściągnięto ludzi z najwyższej półki, ale nie wiem, czy po to, by rozwiązać problem, czy zrobić show – w ten sposób przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Lucyna Dargiewicz odniosła się do wczorajszego spotkania z ministrem zdrowia Marianem Zembalą.

Rozmowy dotyczyły oczekiwań tego środowiska, w tym oczekiwań płacowych.

W spotkaniu, w siedzibie resortu, uczestniczyła też premier Ewa Kopacz, rzecznik rządu Małgorzata Kidawa-Błońska oraz dwóch wiceministrów i prezes Narodowego Funduszu Zdrowia.

– Nasze oczekiwania nie zmieniły się. Chcemy 1500 zł dla pielęgniarki i wpisanie jej w system. Po stronie ministerialnej niby jest też taka sama wola – wpisanie pielęgniarki w system i podwyżki dla pielęgniarek. O szczegółach wczoraj nie rozmawialiśmy. Ministerstwo mówiło o tym, w jaki sposób dokonać zapisu. Powiedziałyśmy o swoich oczekiwaniach. Nie mamy żadnego materiału pisanego, do którego w jakiś sposób mogłybyśmy się odnieść. Mamy natomiast obietnicę, że w poniedziałek dostaniemy materiał, z którym się zmierzymy, a we wtorek mamy już posiedzenie zespołu do spraw podwyżek. Tam będą zapadały propozycje po obydwu stronach. Będziemy negocjować te kwoty – powiedziała  Lucyna Dargiewicz.

W sobotę Marian Zembala, który wziął udział w negocjacjach pomiędzy strajkującymi pielęgniarkami a dyrekcją szpitala w Wyszkowie, zapowiedział podwyższenie od września płac pielęgniarek i położnych w całym kraju.

OZZPiP zapowiedział, że jeśli resort nie wprowadzi konkretnych zmian w przepisach, od września będą ogłaszane akcje strajkowe.

 

RIRM

drukuj