fot. M. Borawski/Nasz Dziennik

Pielęgniarki domagają się podwyżek płac

Zgodnie z nowymi przepisami od nowego roku pielęgniarki i położne mogą wystawiać recepty i kierować pacjentów na badania diagnostyczne. Jednak dodatkowe obowiązki powinny wiązać się z dodatkowymi środkami – podkreśla prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych Grażyna Rogala-Pawelczyk.

Warunkiem umożliwiającym przepisywanie recept oraz kierowanie na badania diagnostyczne jest ukończenie przez pielęgniarki specjalistycznego kursu. Z danych resortu zdrowia wynika, że w Polsce zatrudnionych jest 247 tysięcy pielęgniarek i położnych, jednak do szkolenia mogą przystąpić tylko absolwentki studiów drugiego stopnia, których obecnie jest ponad 25 tys. oraz pielęgniarki i położne z tytułem specjalisty – tych jest ponad 37 tysięcy. Nowe regulacje są korzystne dla pacjentów.

– W określonej sytuacji, kiedy pielęgniarka rozpozna sytuację zdrowotną pacjenta – tu i teraz w tym momencie – będzie mogła powiedzieć po badaniu fizykalnym, po przeanalizowaniu dokumentacji problemów pacjenta, znając rozpoznanie i zaproponowaną terapię, albo będzie ją kontynuować, albo zdecyduje, że pacjentowi można podać lek – powiedziała Grażyna Rogala-Pawelczyk, Prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych.

Choć dodatkowe kompetencje są korzystne dla pacjentów, poszkodowane są pielęgniarki, które nadal nie otrzymały informacji o przyznaniu dodatkowych środków za dodatkowe obowiązki.

– Na dzień dzisiejszy nic nam niestety nie wiadomo, aczkolwiek w ubiegłym roku, w poprzedniej kadencji, przekonywano pielęgniarki i położne, że będą za tym szły środki – dodała Grażyna Rogala-Pawelczyk.

Jednak środowisko pielęgniarek i położnych bez dodatkowego wsparcia finansowego nie chce podejmować dodatkowych obowiązków.

– Tutaj pielęgniarki uważają, że jeżeli są dodane kompetencje za tymi kompetencjami, dodatkowymi zadaniami powinny pójść środki. Jesteśmy na etapie rozmów, ustalania pewnych rozwiązań i myślę, że bez wsparcia finansowego pielęgniarki nie podejmą się tego zadania – zwróciła uwagę Grażyna Rogala-Pawelczyk.

Problem wynagrodzeń dotyczy także pielęgniarek pracujących w przychodniach rodzinnych i punktach szczepień. Od początku tego roku miały otrzymać podwyżkę w kwocie 400 zł jednak środki nie zostały jeszcze przekazane.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj