fot. PAP

Pięciolatki mają w szkołach gorszą opiekę

MEN  nie interesuje się  skutkami reform, które wprowadza; zarządza zmiany, a rodzice, samorządy i dyrektorzy szkół muszą radzić sobie sami -stwierdziła Karolina Elbanowska z fundacji Rzecznik Praw Rodzica.

Fundacja przygotowała raport  o warunkach edukacji przedszkolnej. Opiera się na ankietach, które wypełniło blisko 500 gmin a także listach przesyłanych do fundacji przez rodziców.

Sprawa dotyczy sześciolatków, którzy mają iść do pierwszej klasy a także pięcioletnich dzieci objętych od 2011r. obowiązkiem pójścia do przedszkola. Autorem tej reformy jest była już minister edukacji Katarzyna Hall.

–  To nie jest bardzo często edukacja przedszkolna i właściwie ma niewiele z edukacją przedszkolną wspólnego. Ilość sygnałów, które napływają od rodziców zmusiły nas, żeby przyjrzeć się dokładnie problemowi. Ministerstwo nie podjęło takiej próby, a problem jest bardzo poważny dlatego, że dotyczy on malutkich dzieci. W Polsce edukację rozpoczynają dzieci, które nie mają ukończonego danego wieku – powiedziała Karolina Elbanowska.

Elbanowska zawraca również uwagę na poważny problem braku zapewnienia w szkołach posiłków dzieciom 5 i 6-letnim. Raport jak dodaje ujawnił segregacje ekonomiczną dzieci.

Dzieci, których rodziców nie stać na to żeby płacić za te ponad 5 godzin podstawy programowej jest kierowane do szkoły. Natomiast dzieci bogatsze są w przedszkolach w dobrych warunkach, gdzie jest leżakowanie, 3 posiłki, piękne place zabaw. Gdzie jest zupełnie inny świat. Tymczasem okazuje się, że mamy segregacje ekonomiczną. Tak naprawdę mamy do czynienia z dyskryminacją dzieci ubogich – dodała rzecznik Praw Dziecka.

Raport o warunkach edukacji przedszkolnej został już przetłumaczony na język angielski. W najbliższym czasie zostanie przesłany do KE, ONZ i UNICEF.

 

Wypowiedź Karoliny Elbanowskiej

Audio MP3
Pobierz

RIRM 

drukuj