fot. PAP/Paweł Supernak

Piechociński zamieszany w aferę NIK?

Wicepremier i lider Polskiego Stronnictwa Ludowego Janusz Piechociński może być zamieszany w aferę Najwyższej Izby Kontroli.

Zdaniem tygodnika „Wprost”, na imieninach u szefa Izby Krzysztofa Kwiatkowskiego, miał uzgadniać obsadę stanowisk w delegaturach Najwyższej Izby Kontroli.

Przypomnijmy, że prokuratura zarzuca szefowi klubu PSL Janowi Buremu, że wpływał na decyzję o doborze kandydatów na stanowiska w delegaturach NIK.

Według gazety w materiałach śledczych jest fragment rozmowy Burego z Kwiatkowskim. Wynika z niej, że Piechociński uczestniczył w rozmowach dotyczących pozostawienia na stanowisku wiceszefa NIK-u Mariana Cichosza.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości Bogdan Rzońca mówi, że jeśli informacje medialne się potwierdzą, to będą kolejnym dowodem na to, że koalicja rządząca zawłaszczyła państwo polskie dla siebie i swoich kumpli.

– Dobór poprzez kolesiostwo jest ostatnim, który powinien być, jeśli chodzi o obsadzanie najwyższych stanowisk państwowych. „Państwo to kamieni kupa” – powiedział były minister spraw wewnętrznych z Platformy Obywatelskiej. Właśnie ta wypowiedź ilustruje, w jaki sposób postępuje wyłanianie osób na najważniejsze stanowiska. W ogóle nie ma tu troski o państwo polskie, nie ma troski o dobro ogólne, o naród – podkreśla Bogdan Rzońca.

Już po wybuchu afery Najwyższej Izby Kontroli Polskie Stronnictwo Ludowe zdecydowało, że Jan Bury będzie jedynką partii na listach wyborczych w Rzeszowie.

RIRM

drukuj