fot. wikipedia

PGNiG kupuje kolejne akcje

PGNiG przejęła pośrednio kontrolę nad spółką EuRoPol Gaz, właścicielem polskiego odcinka gazociągu jamalskiego. Spółka zależna PGNiG, sfinalizowała transakcję nabycia ok 36 proc. akcji spółki GasTrading, która posiada mniejszościowy udział w EuRoPol Gazie.

Tym samym największy dostawca błękitnego paliwa w Polsce ma 52 proc. akcji tej spółki. Pozostałe są w rękach Rosjan.

Janusz Kowalski, ekspert do spraw energetyki, podkreśla, że bez zgody Gazpromu Polska i tak nie będzie mogła podjąć żadnych decyzji. Wszystko, jak tłumaczy, przez błędne decyzje podjęte przez. byłego premiera Donalda Tuska.

– Donald Tusk na polecenie Władimira Putina przyjął rozwiązanie tzw. (…) krzyżowej, polegającej na tym, że wszystkie decyzje podejmowane są w tej chwili tak, że musi być zgoda i ze strony przedstawiciela PGNiG i przedstawiciela ze strony Gazpromu.  Oznacza to – ja o tym wielokrotnie mówiłem – że nie można wbić przysłowiowej łopaty bez zgody Gazpromu. Oczywiście jest to bardzo niedobra sytuacja. Gdyby zmiany własnościowe były zrobione wcześniej, albo gdyby nie zmieniano statutu, dziś rzeczywiście Polska miałaby faktyczną kontrolę nad spółką EuRoPol Gaz – podkreślił Janusz Kowalski.

W ciągu roku przez „Jamał”  płynie od 27 do 28 mld m sześciennych gazu rocznie na Zachód.

Janusz Kowalski zwraca uwagę, że zysk netto spółki EuRoPol Gaz może wynieść jedynie 21 mln zł. Z tego PGNiG ma około połowę. Przed zmianami dokonanymi przez rząd PO-PSL w latach 2004-2006 było to nawet 450 mln zł rocznie.

RIRM

drukuj