Pendolino albo bankructwo PKP Intercity

Kontrakt na Pendolino musi być zrealizowany w interesie polskiego przewoźnika, w przeciwnym razie PKP Intercity może zbankrutować – alarmuje poseł Jerzy Polaczek, były minister transportu. Dlatego PiS chce zwołania nadzwyczajnego posiedzenia sejmowej komisji infrastruktury – ws.  zakupu i wdrożenia taboru kolejowego Pendolino.

Realizacja tego kontraktu jest zagrożeniem dla sektora kolejowego i dla państwa – uważają  politycy tej partii. PiS chce się dowiedzieć m.in. jaki wpływ mają na spółkę narastające gwałtowne problemy w realizacji umowy zakupu Pendolino.

– Dla każdego z obserwatorów tego, co się dzieje wokół Pendolino oczywiste jest, że kontrakt, który przekroczył 2 mld zł wymaga udzielenia przez rząd bardzo wyczerpujących informacji z uwagi na zagrożenie, jeśli chodzi o wdrożenie na polską sieć kolejową tego taboru. Po drugie wyjaśnienie aktualnej sytuacji związanej ze stanem homologacji tego taboru na sieć kolejową w Polsce. Po trzecie jeśli ten kontrakt nie zostanie przeprowadzony w interesie spółki, to grozi nam w ciągu roku lub dwóch potencjalne bankructwo PKP Intercity, jako kluczowego przewoźnika dalekobieżnego w Polsce z dużymi skutkami nie tylko ekonomicznymi, ale społecznymi – mówi poseł Jerzy Polaczek.

Spółka wpłaciła już włoskiemu producentowi pociągów 1 mld 300 mln zł czyli 80 proc. kwoty na jaką opiewa kontrakt. Pieniądze te jak zwracają uwagę politycy PiS pochodzą z kredytu.

Tymczasem pociągi stoją, a same odsetki od kredytu za jeden pociąg to 120 tys. zł dziennie. PKP Intercity kupiło pociągi od Alstomu w maju 2011 r. 6 maja br. minął termin przekazania PKP Intercity pierwszych składów Pendolino z homologacją, do 250 km/h.

PKP Intercity przekonuje, że nie może odebrać składów, które nie są zgodne z zamówieniem, czyli nieposiadających homologacji. Według koncernu problemem, który wydłuża proces homologacji jest brak odpowiedniej infrastruktury w Polsce.

 

RIRM 

drukuj