fot. PAP/EPA

PE wysłuchał oświadczeń nt. włoskiej prezydencji

Parlament Europejski wysłuchał w Strasburgu oświadczeń Rady i Komisji na temat półrocznej prezydencji włoskiej.

O potrzebie europejskiej służby cywilnej w kontekście obrony wartości chrześcijańskich mówił m.in. podczas sesji plenarnej premier Włoch Matteo Renzi.

– Jeśli Asia Bibi przebywa w Pakistańskim więzieniu tylko dlatego, że jest chrześcijanką, i nie ma silnej reakcji ze strony Europy, to stracimy godność polityka europejskiego –  mówił na forum premier Renzi. Polityk dał do zrozumienia, że Europa powinna bardziej angażować się we wspólną politykę zagraniczną. Po Grecji szanse na propozycję swojego programu politycznego przez kolejne sześć miesięcy mają Włochy – relacjonuje red.  Dawid Nahajowski.  

Pytanie: co może dać Europejczykom włoska prezydencja w świetle układu politycznego UE i obowiązujących w niej dokumentów – zauważa poseł do PE prof. Mirosław Piotrowski.

– Prezydencja włoska jest przeciwna zaciskaniu pasa przez UE i chce działać na rzecz rozwoju i wzrostu gospodarczego; ale wszyscy wiemy, że Włosi borykają się z poważnymi problemami. Ubiegając te argumenty premier Włoch już teraz deklaruje, że nie idzie przewodzić Unią z kapeluszem w ręku; mówi, że jego kraj należy szanować. Jakkolwiek patrząc wstecz i oceniając inne prezydencje, to nie kraj sprawujący prezydencję lecz bardziej przewodniczący KE (który dopiero zostanie wybrany) będzie wytyczał nowe kierunki – mówi europoseł.

Za kolejne sześć miesięcy półroczne przewodnictwo w UE przejmuje Łotwa.

RIRM

drukuj