fot. flickr.com

PE walczy z unikaniem opodatkowania

Walka z unikaniem opodatkowania pozostaje jednym z priorytetów gospodarczo-finansowych Unii Europejskiej. Dziś w tej sprawie debatował Parlament Europejski w Strasburgu.

Europosłowie podkreślali dziś zgodnie, że Unia Europejska jako całość musi odgrywać wiodącą rolę w globalnej walce z praniem pieniędzy, unikaniem i uchylaniem się od opodatkowania.

– W słynnej aferze wokół Panama Papers aż 200 polityków, w tym polityków unijnych, było wplątanych w te nieuczciwe procedery. Tak więc, czym więcej będzie przejrzystości, tym lepszy będzie miał autorytet Parlament Europejski – wskazał Waldemar Tomaszewski, europoseł z Litwy.

Mimo całego entuzjazmu płynącego z faktu, że Parlament podjął walkę z podwójnym opodatkowaniem, europoseł Ruza Tomasic apelowała o realistyczne podejście do problemu.

– Komisja Europejska ma za mało zasobów na skuteczną walkę z tymi negatywnymi zjawiskami. Musimy mieć realistyczne podejście. Do tego potrzeba znacznie więcej pieniędzy. Ironia polega na tym, że dużo ze środków, które płyną na takie operacje pochodzi od małych i średnich przedsiębiorstw, czyli od tych obywateli, którzy i tak nie mogą sobie pozwolić na ukrywanie swoich środków finansowych w rajach podatkowych – mówiła Ruza Tomasic.

Dobre humory psuje dyskutantom Nigel Farage, który wielokrotnie podczas poprzednich debat przypominał, że aferę Paradise Papers ujawniła organizacja finansowana przez miliardera Georga Sorosa. Ta sama, która chełpi się ożywionymi kontaktami z Komisją Europejską i 226 „zaufanymi przyjaciółmi” w Parlamencie Europejskim.

– Zastanawiam się, czy kiedy mówimy o pieniądzach z rajów podatkowych, kiedy mówimy o politycznej dywersji, kiedy mówimy o zmowie, zastanawiam się, czy aby nie patrzymy w złe miejsce. Mówię to dlatego, że George Soros przekazał ostatnio swojej fundacji, która oczywiście agituje za wolnością przemieszczania się ludzi, 18 miliardów dolarów, a jego wpływy w tym miejscu i w Brukseli są naprawdę nadzwyczajne. Otwarte społeczeństwo spotkało się z Komisją Europejską aż 42 razy – podkreślił Nigel Farage, europoseł z Wielkiej Brytanii.

Jak zwracał uwagę dr Bogusław Rogalski, Parlament Europejski, mimo iż jest obarczony wieloma skandalami, musi wyznaczać pewne granice.

– Parlament Europejski jest targany skandalami, wielu polityków europejskich jest zamieszanych w wyprowadzanie tzw. brudnych pieniędzy i unikanie opodatkowania – to fakt. Natomiast PE musi określić pewne ramy ogólne dla wszystkich państw członkowskich – wskazał ekspert ds. międzynarodowych.

Jutro Parlament Europejski podda pod głosowanie plenarne zalecenia dotyczące prawidłowego egzekwowania przepisów mających na celu walkę z agresywnym planowaniem podatkowym. Europoseł Beata Gosiewska nie poprze tego sprawozdania.

– Z przykrością stwierdzam, że tego sprawozdania PE nie będziemy mogli poprzeć, ponieważ w tym sprawozdaniu pod pięknym hasłem walki z nieuczciwością w przedsiębiorczości ukryto różne bardzo niekorzystne zapisy. Zapisy, których chcemy uniknąć, chociażby harmonizacji podatkowej, wspólnej podstawy opodatkowania czy zlikwidowania jednomyślności głosowania w radzie – akcentowała polityk.

Mimo kolejnych afer wielkie korporacje mają się dobrze. Uszczelnianie podatków, kontrole, kary, o których się mówi dotykają głównie małych i średnich przedsiębiorców. Dlatego nie powinniśmy odpuszczać wielkim międzynarodowym podmiotom stosującym nielegalne unikanie opodatkowania tylko dlatego, że mają sztab doradców potrafiących stworzyć przemyślane strategie podatkowe. To generuje patologię i działa na szkodę państwa i nas samych.

Wioleta Czarnomska-Romańska/TV Trwam News/RIRM

drukuj