fot. flickr.com

PE poparł dyrektywę UE o bezpieczeństwie sieci informatycznych

Parlament Europejski poparł w środę unijną dyrektywę, która zobowiązuje dostawców usług w określonych sektorach do zgłaszania poważnych incydentów zagrażających bezpieczeństwu sieci informatycznych.

Dyrektywa o bezpieczeństwie sieci i informacji (NIS) zawiera listę tzw. krytycznych sektorów. Przedsiębiorstwa i administracja publiczna w tych sektorach będą mieć obowiązek oceny zagrożeń dla bezpieczeństwa sieci teleinformatycznych, przeciwdziałania im oraz zgłaszania poważnych incydentów. Lista obejmuje energetykę, transport, bankowość, infrastrukturę rynków finansowych (np. giełdy papierów wartościowych), służbę zdrowia, wodociągi oraz infrastrukturę cyfrową.

Władze państw unijnych mają ustalić szczegółową listę „operatorów kluczowych usług”, biorąc pod uwagę znaczenie tych usług dla społeczeństwa i gospodarki czy bezpieczeństwa publicznego. Podmioty z tej listy będą objęte wymogami dyrektywy dotyczącymi zapewnienia bezpieczeństwa swych sieci informatycznych.

Takie obowiązki będą mieć również dostawcy usług cyfrowych, jak platformy handlu elektronicznego (np. eBay, Amazon), wyszukiwarki oraz usługi chmur obliczeniowych. Z wymogów tych będą jednak zwolnione najmniejsze przedsiębiorstwa.

Państwa unijne będą musiały powołać instytucje ds. bezpieczeństwa sieci telekomunikacyjnych, które będą nadzorować wypełnianie dyrektywy, oraz zespoły reagowania na incydenty komputerowe (Computer Security Incident Response Teams – CSIRTs). Państwa mają też przyjąć własne strategie i plany współpracy w zakresie bezpieczeństwa sieci telekomunikacyjnych i informacji.

Dyrektywa zobowiązuje te krajowe organy do współpracy i wymiany informacji w ramach Unii Europejskiej, a także wspólnego wykrywania i reagowania na incydenty. Powstanie unijna sieć zespołów reagowania na incydenty komputerowe, której sekretariat będzie mieścić się przy Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa Sieci i Informacji (ENISA).

Rządy krajów UE będą mieć 21 miesięcy na wdrożenie dyrektywy oraz dodatkowe sześć miesięcy na opracowanie listy dostawców kluczowych usług.

PAP/RIRM

drukuj