fot. flickr.com

Patria Nostra nadal walczy o prawdę z niemiecką ZDF

Stowarzyszenie Patria Nostra nie składa broni w sporze z niemiecką telewizją ZDF. Stacja nie musi w określony sposób przepraszać Karola Tendery za kłamliwe określenie „polskie obozy zagłady”. Wyrok polskiego sądu zablokował bowiem Federalny Trybunał Sprawiedliwości w Niemczech. Polscy prawnicy apelują, by w całą sprawę włączył się Sąd Najwyższy.

Najpierw w sprawie orzekł Sąd Apelacyjny w Krakowie. Jego decyzję – już w Niemczech – podtrzymały sądy w Moguncji i Koblencji. Do publikacji przeprosin skierowanych pod adresem Karola Tendery ostatecznie nie dojdzie, bo w całą sprawę wmieszał się niemiecki Federalny Trybunał Sprawiedliwości. To jednak nie koniec walki o prawdę, bo Stowarzyszenie Patria Nostra zapowiedziało kolejne kroki prawne.

„Prawnicy stowarzyszenia złożą skargę do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego z siedzibą w Karslruhe. Mają na to 30 dni. Jeśli to nie pomoże, skarga zostanie złożona do Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, aby zbadał, czy niemieccy sędziowie nie pozbawili Karola Tendery prawa do sądu” – podaje Stowarzyszenie.

Patria Nostra podważa argumentację Federalnego Trybunału Sprawiedliwości. W ocenie polskich prawników wyrok stoi w sprzeczności z linią orzeczniczą Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Stąd próba zaangażowania w cały spor polskiego Sądu Najwyższego.

„Stowarzyszenie będzie domagało się od polskiego Sądu Najwyższego, aby skierował pytanie prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości o standardy ochrony swobody wypowiedzi oraz o wykładnię klauzuli porządku publicznego. SN przyjął bowiem skargę kasacyjną telewizji ZDF od wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie” – czytamy.

Stowarzyszenie Patria Nostra przekonuje, że Federalny Trybunał Sprawiedliwości wykorzystał niejednoznaczność przepisów do tego, by wpisać się w niemiecką politykę historyczną. Samo orzeczenie jest niebezpieczne, bo wzbudza niepewność co do możliwości uznania w Niemczech wyroków polskiego sądu.

TV Trwam News/RIRM

drukuj