Pat w temacie podwyżek dla nauczycieli

W Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog” odbyły się rozmowy w sprawie płac dla nauczycieli. W spotkaniu z minister edukacji Anną Zalewską uczestniczyli przedstawiciele Związku Nauczycielstwa Polskiego, Forum Związków Zawodowych i oświatowej „Solidarności”.

Dla związkowców obecność na rozmowach minister Anny Zalewskiej to trochę za mało. Domagali się bowiem obecności premiera. Prezes ZNP Sławomir Broniarz zapowiada, że na 99 procent będzie strajk generalny w oświacie.

Jak mówi Adam Szłapka z Nowoczesnej, przez ostatnie trzy lata wdrażano pseudoreformę, ale tak naprawdę nie było żadnej systemowej reformy oświaty.

– Jeżeli my nie traktujemy poważnie nauczycieli, czyli tych, którzy są podstawą systemu edukacji, to nie możemy liczyć na to, że nam się społeczeństwo będzie bardzo dobrze rozwijać. W związku z tym, nauczyciele są zawodem zaufania społecznego i powinni mieć dobry komfort pracy. I to, że zarabiają naprawdę minimalne stawki, to jest bardzo poważne zaniedbanie całego państwa od lat. No, ale jednak Prawo i Sprawiedliwość rządzi od trzech lat, miało być lepiej i nie jest – podkreśla.

Cokolwiek teraz zostanie zrobione w sprawie edukacji, to wszystko jest tylko na dziś – komentuje prezes Ruchu Narodowego, poseł Robert Winnicki. Ruch Narodowy mówi o bonie oświatowym i o tym, żeby polską edukację przywrócić do tradycyjnego charakteru nauczania.

– Do dyscypliny, do tego, żeby również małe stowarzyszenia, żeby na przykład małe parafie mogły zakładać swoje szkoły. O to nam chodzi.  Trzeba reformy systemowej. To, co dzisiaj się dzieje, to jest boksowanie się między związkami zawodowymi a rządem, ale to nie odpowiada na rzeczywiste, dalekosiężne problemy polskiej edukacji – zaznacza Robert Winnicki.

Rząd jest monolitem i ministrowie wspierają się nawzajem – komentuje ataki na Ministerstwo Edukacji Narodowej minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin.

– Pani minister Zalewska ma pełne solidarne wsparcie, także ze strony Porozumienia. To wszystko, co mam na ten temat do powiedzenia – wskazuje.

Minister Anna Zalewska ma wolę polityczną, żeby zmienić kwestię oceniania awansu zawodowego nauczycieli oraz tak zwanych godzin karcianych. Swoje obietnice zawarła w liście do nauczycieli. Znalazły się pieniądze do dyspozycji dyrektorów szkół na godziny, które dyrekcja przydziela nauczycielom. To powinno zmniejszyć pracę za darmo w oświacie – z zadowoleniem opiniuje przewodniczący krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” Ryszard Proksa. Ale ma też wiele zastrzeżeń.

– Dajemy pani minister dwa miesiące na przeprowadzenie tak zwanych zmian legislacyjnych. One będą miernikiem dobrej woli Ministerstwa Edukacji Narodowej do dalszych rozmów i do realizacji tego, co pani minister napisała w liście – mówi Ryszard Proksa.

Minister Anna Zalewska podkreśla, że podwyżki są i będą realizowane.

– Przypomnijmy, że ostatnia podwyżka była w 2012 roku. I chcemy tak realizować podwyżki, żeby łącznie ze wszystkimi dodatkami średnio było to tysiąc złotych – zaznacza.

W sporze z rządzącymi „Solidarność” oświatowa idzie swoim torem. Tymczasem Związek Nauczycielstwa Polskiego nie chce zmieniać systemu przygotowania do zawodu. Takie podejście negatywnie ocenia doktor Marcin Kędzierski z Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego.

– Dzisiaj wszyscy muszą uderzyć się w piersi i postanowić, jak ten system naprawić nie tylko poprzez dosypanie pieniędzy, ale także zmiany sposobu myślenia w ogóle o tym, jak powinien wyglądać zawód nauczyciela w Polsce – podkreśla.

W Polsce jest 600 tysięcy nauczycieli. Podwyższenie pensji o 1000 złotych może być wydatkiem od 8 do 10 miliardów złotych rocznie. Kolejne spotkanie minister Zalewskiej ze związkowcami w najbliższy czwartek.

TV Trwam News/RIRM

drukuj