fot. Monika Bilska

Parlament Europejski zakończył cykl debat nt. przyszłości Europy

W Unii Europejskiej od dawna toczy się dyskusja nad kierunkiem, w jakim ma podążać integracja europejska. W środę swoją wizję przyszłości Europy nakreślił premier Łotwy.

– Kiedy spojrzymy na wyborców, co ich niepokoi przede wszystkim: ja bym powiedział, że są cztery takie rzeczy: praca, sposób życia, czyli kwestia migracji, środowisko i kwestia bezpieczeństwa. Jeżeli chcemy mówić o przyszłości Europy, trzeba się odnieść do tych czterech spraw – to wystąpienie Artursa Krišjānisa, premiera Łotwy, zakończyło cykl debat na temat przyszłości Unii Europejskiej.

Niestety nie cieszyły się one zbyt dużym zainteresowaniem europosłów.

– Myślę, że te 20 debat, niestety, nie wpłynie istotnie na zmianę kształtu Unii Europejskiej i na rozwiązanie od 5 lat nierozwiązanych problemów UE, typu np. migracja – mówi europoseł Beata Gosiewska.

Podczas debaty zaatakowano Polskę.

– Nawet w tej debacie z premierem Łotwy zarzucono, że Łotwa nie głosowała za karaniem Polski za brak praworządności. Tutaj ta nienawiść do rządu PiS istnieje i chęć karania. To nie ulega wątpliwości – dodała Beata Gosiewska.

O sensie organizowania tego typu debat w przededniu wyborów długo by można było dyskutować. Tak naprawdę o tym, jaką drogą będzie podążać Unia Europejska przez kolejne pięć lat zdecyduje nowo powołany Parlament Europejski.

TV Trwam News/RIRM

drukuj