fot. twitter.com/TomaszPoreba

Parlament Europejski poparł projekt dyrektywy o prawie autorskim

Parlament Europejski w Strasburgu poparł projekt dyrektywy o prawie autorskim dotyczącym internetu. Za projektem, nazywanym „Acta 2”, opowiedziało się 438 europosłów, wśród nich politycy Platformy Obywatelskiej. Przeciw było 226 głosujących, w tym europosłowie Prawa i Sprawiedliwości, a 39 wstrzymało się od głosu.

Przepisy mają zmienić zasady publikowania i monitorowania treści w internecie, co wzbudza sporo kontrowersji. Zwolennicy przepisów mówią o ochronie twórców, a przeciwnicy ostrzegają przed „cenzurą w internecie” i końcem wolności w sieci.

Wiceprzewodniczący PE prof. Zdzisław Krasnodębski wyjaśnił, że deputowani PiS przy głosowaniu kierowali się przede wszystkim wartością wolności internetu. Europosłowie pochylali się również nad prawami twórców.

– Poparliśmy szereg poprawek kompromisowych zgłoszonych przez grupę liberałów – przez jedną panią poseł, nie całą grupę – po to, bo wydawało się nam, że to jest rzeczywiście doskonały kompromis. Niestety wszystkie te poprawki przepadły. Chodzi o to, by zrównoważyć kwestie praw autorskich, istotne kwestie rozwiązań dla naszych twórców, a jednocześnie utrzymać wolność internetu. Niestety, w tej formie, w jakiej to zostało uchwalone – np. wprowadzone są pewne prawa pokrewne, prawa dodatkowe do tej pory nie istniejące – było to dla nas nie do przyjęcia, dlatego musieliśmy zagłosować przeciwko – tłumaczył prof. Zdzisław Krasnodębski.

Eurodeputowani utrzymali budzący zastrzeżenia art. 13 projektu dyrektywy, który wprowadza obowiązek filtrowania treści pod kątem praw autorskich oraz art. 11 dotyczący tzw. praw pokrewnych dla wydawców prasowych. Deputowani zgłosili ponad 250 poprawek.

Było to drugie podejście do projektu. W lipcu europosłowie odrzucili stanowisko komisji prawnej PE w tej sprawie. Teraz po przyjęciu stanowiska przez PE będą mogły się rozpocząć negocjacje z Radą UE (w której zasiadają państwa członkowskie) nad ostatecznym kształtem regulacji.

RIRM

drukuj