fot. flickr.com

W Parlamencie Europejskim o ograniczeniu dostępu do broni

Europosłowie pochylili się dziś nad budzącymi wiele emocji przepisami w sprawie ograniczenia dostępu do broni.

Po zamachach terrorystycznych w Europie Komisja Europejska przyspieszyła prace nad nowymi regulacjami, które ograniczą dostęp do broni palnej. Inicjatywa ta w zamyśle ma przeciwdziałać wykorzystaniu broni przez potencjalnych terrorystów.

Okazuje się jednak, że niedawne zamachy na terenie Unii były dokonane wyłącznie z broni pochodzącej ze źródeł nielegalnych. Na sali plenarnej zawrzało. Wśród europosłów nie było jednomyślności. Polska delegacja wniosła wiele poprawek do projektu.

– Oczywiście ten projekt, który przegłosowaliśmy jest projektem kompromisowym – już poprawionym, natomiast pierwotne propozycje Komisji Europejskiej były bardzo rygorystyczne. Tutaj sprzeciw wzbudza to, że Komisja – myślę, że wynika to z innych regulacji – które ograniczają wolności i prawa obywateli – akcentowała europoseł Beata Gosiewska.

Brukselskie przepisy w sprawie ograniczenia dostępu do broni chcą ominąć Czesi. Poprawka zmienia to, co w najmniejszym stopniu dotyczy walki z terroryzmem – uzasadniała sprzeciw rodaków europoseł Dita Charanzová.

– Nie skupiliście się na rozwiązaniu rzeczywistych problemów. Ograniczacie prawa właścicieli broni nabytej legalnie. Tych, którzy wcale nie dokonują ataków terrorystycznych- podkreślała Dita Charanzová.

Jak mówił czeski europoseł Evžen Tošenovský, czeski rząd zapowiedział, że wprowadzi zmiany do konstytucji, które dadzą prawo obywatelom do posiadania broni palnej. Zabieg ten pozwoli ominąć unijną dyrektywę.

– W Czechach jest bardzo rygorystyczne prawo dotyczące broni. To jest dla nas skomplikowana sprawa, bo ta dyrektywa jest bardzo źle przygotowana dla nas – dodaje Evžen Tošenovský, europoseł z Czech.

Dr Bogusław Rogalski, ekspert do spraw międzynarodowych, mówi wprost: projekt niczego nie rozwiązuje, a skupia się na ograniczeniu praw posiadaczy legalnej broni.

 Po raz kolejny okazało się, że w imię i pod pretekstem walki z terroryzmem próbuje się w Unii Europejskiej ograniczać prawa obywatelskie, ale też prawa i kompetencję krajów członkowskich. Na to być przyzwolenia nie powinno – ocenia dr Bogusław Rogalski.

Tv Trwam News/RIRM

drukuj