fot. flickr.com

Państwa nadbałtyckie odgradzają się od Rosji

Estonia odgradza się od Rosji murem. Państwa nadbałtyckie po aneksji Krymu boją się o swoje terytorium. Wcześniej wybudowanie muru zapowiedziała Łotwa.

Władze w Tallinie postawią płot o wysokości 2,5 m i długości ok. 180 km. Na pozostałym odcinku chcą zwiększyć pas kontrolny. Koszt inwestycji to ponad 71 mln euro.

Także Polska graniczy z terytorium rosyjskim. Co więcej, obowiązuje nas z Rosją umowa o małym ruchu granicznym.

Poseł Michał Jach z sejmowej Komisji Obrony Narodowej podkreśla, że rząd powinien chronić ponad dwustukilometrową granicę za pomocą nowoczesnych technologii.

– Rząd powinien bezwzględnie się nad tym pochylić. Tym bardziej, że aktywność Rosjan w kierunku wschodnim, a szczególnie w kierunku Polski, jest powszechnie znana. Tegoroczny raport Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego jasno powiedział, że Polska jest jednym z głównych kierunków działalności agenturalnej, wywiadowczej Federacji Rosyjskiej. Żadnego odzewu ze strony rządu na ten raport nie słyszałem, a powinien być. Myślę, że budowanie zasieków to połowiczne zastosowanie. Do tego potrzeba podejść kompleksowo – zaznacza poseł Michał Jach.

Od Rosji odgradza się także Ukraina. Kijów buduje tzw. wał europejski.  Umocnienia powstają także na linii pomiędzy siłami rządowymi a prorosyjskimi separatystami.

RIRM

drukuj