fot. flickr.com

Panama informuje o śledztwie ws. ,,Panama Papers”

Panamska prokuratura zapowiedziała wczoraj otwarcie śledztwa w sprawie skandalu związanego z wyciekiem ponad 11,5 mln dokumentów dotyczących ukrywania pieniędzy przed fiskusem przez polityków, znanych sportowców czy biznesmenów.

„Fakty opisane w światowych mediach pod hasłem <<Panama Papers>> będą przedmiotem śledztwa” – napisano w komunikacie. Celem dochodzenia jest ustalenie, czy zostały popełnione nadużycia i przez kogo; chodzi także o oszacowanie ewentualnych strat finansowych – podała prokuratura.

Zwróciła uwagę na ,,bezprecedensową złożoność i zakres ujawnionych informacji”, ale zapewniła, że dla dobra śledztwa ,,zastosuje wszelkie możliwe środki”.

Z kancelarii Mossack Fonseca w Panamie wyciekły miliony dokumentów, które pokazują, jak znani i bogaci ukrywają przed fiskusem pieniądze w rajach podatkowych. Szereg rządów już zapowiada dochodzenia i zero tolerancji dla oszustów.

Mossack Fonseca należy do największych na świecie placówek oferujących klientom zakładanie i prowadzenie firm offshore w tzw. rajach podatkowych. Panamska kancelaria założyła dotąd ponad 200 tys. takich fasadowych firm (shell companies), które jedynie zarządzają włożonymi pieniędzmi, ukrywając, kto jest ich właścicielem. Potwierdziła, że dokumenty są autentyczne, a ich wyciek to dzieło hakerów.

Kancelaria nazwała doniesienia mediów ,,przestępstwem” i ,,atakiem” na Panamę, której systematycznie zarzuca się, że jest rajem podatkowym, czemu zaprzeczają władze.

Według mediów te dokumenty z lat 1977-2015, ujawnione w niedzielę m.in. dzięki Międzynarodowemu Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych (ICIJ), sugerują, iż 140 polityków i innych osobistości oficjalnych z całego świata, w tym 12 obecnych i byłych szefów państw oraz rodziny bądź krąg przyjaciół 60 dalszych, ma powiązania z tajnymi firmami offshore.

PAP/RIRM

drukuj