Przekazanie do Muzeum Wojska Polskiego pamiątek po ojcu przez Macieja Skarżyńskiego - syna polskiego pilota płk. Stanisława Skarżyńskiego, pierwszego Polaka, który wykonał rajd dookoła Afryki i przeleciał Atlantyk, 10 bm. Fot. PAP/L. Szymański

Pamiątki po płk. Stanisławie Skarżyńskim przekazane do Muzeum Wojska Polskiego

W czwartek w siedzibie głównej MWP odbyła się uroczystość przekazania pamiątek po pułkowniku pilocie Stanisławie Skarżyńskim – pierwszym Polaku, który wykonał rajd dookoła Afryki i przeleciał przez Atlantyk. Zbiory w depozyt przekazał syn pilota Maciej Skarżyński.

„Jesteśmy bardzo wdzięczni panu Maciejowi Skarżyńskiemu, za to, że zdecydował się, aby to właśnie Muzeum Wojska Polskiego stało się tym miejscem, gdzie bliskie pana sercu pamiątki będą złożone w depozyt. Z tymi przedmiotami będą mogli zapoznawać się Polacy, chociażby młode pokolenie, aby ten przykład był im jeszcze bardziej znany” – powiedział podczas przekazania pamiątek dyrektor Muzeum Wojska Polskiego Adam Buława.

Maciej Skarżyński mieszka od ponad 70 lat w Anglii. Zdecydował się, oddać należące do pilota Stanisława Skarżyńskiego rzeczy do muzeum, bo jak powiedział PAP „ojciec chciałby, żeby pamiątki były w Polsce, aby młodzież mogła się z nich uczyć”.

„Ojciec kochał Polskę, kochał Warszawę. Nosił odznakę Polskiego Pułku Warszawskiego przy każdym mundurze. (…) Chciałbym, aby młodzi wiedzieli co on zrobił i co mógł zrobić będąc inwalidą” – dodał.

Pan Maciej przekazał ponad 20 odznaczeń i odznak wśród nich znalazły się m.in. Krzyż Srebrny Orderu Wojennego Virtuti Militari, Krzyż Niepodległości, Krzyż Walecznych, francuski Krzyż Kawalerski Orderu Legii Honorowej. Przekazane zbiory będą udostępnione dla zwiedzających od piątku w sali Polskich Sił Zbrojnych.

Maciej Skarżyński opowiedział, że „ojciec mało mówił, był bardzo skromny – dla niego najważniejsze było szkolić, uczyć”. O bohaterstwie ojca dowiedział się dopiero po jego śmierci.

„Znalazłem dużo artykułów, listów od znajomych ojca – lotników. Wszystko to znalazłem w zbiorach mojej matki, która w 1983 r. umarła i wtedy zacząłem przeglądać te fotografie i wycinki z gazet” – podkreślił.

„Stanisław Skarżyński rozpoczynał swoją karierę w piechocie i był dwukrotnie ranny (…) po kilku latach leczenia, operacji, rehabilitacji zdołał pokonać swoje schorzenie na tyle, że przyjęto go do lotnictwa. Uważali, że pewnie się nie utrzyma a on jednak utrzymał się, dokonał tych dwóch rekordowych przelotów i resztę swojego życia związał z lotnictwem” – powiedział kustosz Muzeum Wojska Polskiego Wojciech Krajewski.

„Osiągnięcia i doświadczenia pana pułkownika Skarżyńskiego świadczą o tym, że człowiek może przekroczyć swoje granice. Takie granice przekroczył pan pułkownik Skarżyński wokół kontynentu afrykańskiego i wykonując lot przez Atlantyk” – powiedział I Zastępca Dowódcy Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych, gen. dyw. Jan Śliwka.

„Budując przyszłość naszego narodu, społeczeństwa, a także tego muzeum musimy się opierać na przeszłości, na bohaterach z tamtych czasów. Okazuje się, że nie musimy patrzeć na obcych, mamy też i swoich. Jednym z nich jest właśnie Stanisław Skarżyński” – dodał.

Na spotkaniu obecni byli m.in.: Inspektor Sił Powietrznych, gen. bryg. Mirosław Jemielniuk, Zastępca Dowódcy Centrum Operacji Powietrznych – Dowódca Komponentu Powietrznego gen. bryg. Sławomir Żakowski, Asystent Szefa Sztabu Generalnego do Spraw Sił Powietrznych płk dypl. pil. Ryszard Grzeliński.

Stanisław Skarżyński urodził się w 1899 r. w Warcie koło Sieradza. W 1916 r. wstąpił do Polskiej Organizacji Wojskowej. Służbę kontynuował w wojsku odrodzonej Rzeczypospolitej. W 29. Pułku Strzelców Kaniowskich uzyskał w 1919 r. stopień podporucznika. Został ranny w nogę podczas walk pod Radzyminem w sierpniu 1920 r. Otrzymał Krzyż Virtuti Militari V klasy, ale jego kariera w piechocie była zakończona. Odłamek bolszewickiego granatu sprawił, że do końca życia jego noga nie odzyskała pełnej sprawności.

Po długich staraniach uzyskał zgodę na służbę w lotnictwie. W 1925 r. rozpoczął kursy pilotażu w szkole w Bydgoszczy. Półtora roku później awansował na stopień kapitana. Służył w 12. Eskadrze Liniowej w 1. Pułku Lotniczym w Warszawie. W 1928 r. został dowódcą tej eskadry. Od 1930 r. pracował w Departamencie Aeronautyki przy Ministerstwie Spraw Wojskowych.

Między 1 lutego a 5 maja 1931 r. wraz z por. Andrzejem Markiewiczem odbył polskim samolotem PZL Ł-2 (SP-AFA) rajd dookoła Afryki, pokonali dystans 25 tys. 770 km.

8 maja 1933 r. na jednomiejscowym samolocie polskiej konstrukcji, RWD-5bis, jako pierwszy Polak przeleciał przez Ocean Atlantycki – z zachodniego wybrzeża Afryki (Saint Louis w Senegalu) do Maceio w Brazylii. Za swój wyczyn otrzymał w 1936 r. od Międzynarodowej Federacji Lotniczej (FAI) Medal Louisa Bleriota. Został również awansowany do stopnia majora i odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Polonia Restituta.

W 1938 r. został zastępcą dowódcy 4. Pułku Lotniczego w Toruniu, a 26 kwietnia 1939 r. prezesem Aeroklubu Rzeczypospolitej Polskiej. W sierpniu 1939 r., w czasie mobilizacji alarmowej, objął stanowisko szefa sztabu w Dowództwie Lotnictwa i OPL Armii „Pomorze” i pełnił je w czasie kampanii polskiej. Wkrótce jednak został skierowany do Rumunii – jako zastępca attache lotniczego – gdzie po 17 września 1939 r. organizował przerzuty polskich lotników do Francji. W 1940 r. sam trafił do odtworzonego we Francji lotnictwa polskiego. Po upadku Francji kierował ewakuacją polskich pilotów do Wielkiej Brytanii, gdzie został komendantem Polskich Szkół Pilotów w Hucknall i Newton. Mimo dość zaawansowanego, jak na pilota wieku, sam poprosił o skierowanie do 305. Dywizjonu Bombowego.

Zginął po północy 26 czerwca 1942 r. w czasie powrotu z wielkiego nalotu na Bremę. Wellington trafiony w silnik przymusowo wodował na Morzu Północnym u wybrzeży Wielkiej Brytanii. Podczas ewakuacji załogi do tratwy ratunkowej, Stanisław Skarżyński wyszedł jako ostatni na inną niż wszyscy część skrzydła tonącego samolotu, i został zmyty przez falę. Z całej załogi Wellingtona tylko Skarżyński utonął w wodach Morza Północnego. Pozostali zostali uratowani po ośmiu godzinach przez brytyjskich ratowników. Po odnalezieniu ciała, został pochowany przez miejscową ludność w miejscowości West-Terschelling na wyspie Terschelling w Holandii. Po wyzwoleniu kraju ponowny pogrzeb odbył się z honorami na cmentarzu żołnierzy alianckich w tej samej miejscowości.

Naczelny Wódz gen. Władysław Sikorski awansował Skarżyńskiego do stopnia pułkownika. Prezydent RP Władysław Raczkiewicz odznaczył Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.

PAP/RIRM

drukuj