fot. wikipedia

Pamiątki po ks. abp. Antonim Baraniaku trafiły do Muzeum Żołnierzy Wyklętych

Do Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL w Warszawie trafiły kolejne eksponaty – sutanna i płaszcz ks. abp. Antoniego Baraniaka – jednego z najwierniejszych przedstawicieli Kościoła, gnębionego przez system komunistyczny. Ks. abp Antoni Baraniak był współpracownikiem Prymasa Tysiąclecia – ks. kard. Stefana Wyszyńskiego.

W Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL w Warszawie doszło wczoraj do przekazania sutanny i płaszcza ks. abp. Antoniego Baraniaka – poinformował Jacek Pawłowicz, dyrektor Muzeum.

– Relikwii po człowieku, który tutaj, w tym więzieniu, spędził blisko 2,5 roku, który tutaj, w tej komunistycznej katowni, przeszedł 145 przesłuchań, który większość czasu, który spędził na Mokotowie, spędził trzymany w karcerze, a właściwie powinniśmy powiedzieć – trzymany w szambie – powiedział dyrektor.

Funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa po uwięzieniu ks. abp. Antoniego Baraniaka w nocy z 25 na 26 września 1953 r. poddawali go okrutnym torturom i uciążliwym przesłuchaniom. Poprzez tego typu praktyki chcieli wymusić na duchownym zeznania przeciwko Prymasowi Tysiąclecia, ks. kard. Stefanowi Wyszyńskiemu – dodał.

Komuniści chcieli zmusić ks. abp. Baraniaka, by złożył zeznania przeciw prymasowi. Nie ugiął się, zapłacił wysoką cenę za swoją postawę. Kiedy wychodził z aresztu, ważył niespełna 40 kilogramów. Gdyby nie jego heroiczna postawa, hardość ducha, historia w Polsce mogła potoczyć się inaczej – podkreślił Jacek Pawłowicz.

Jak wskazywał ks. dr Jarosław Wąsowicz, salezjanin, ks. bp Baraniak nie złożył żadnych zeznań, które mogłyby obciążyć prymasów: ks. kard. Hlonda i ks. kard. Wyszyńskiego.

Do końca pobytu w więzieniu na Mokotowie był radykalnie izolowany od kontaktów z rodziną i duchowieństwem. 29 grudnia 1955 r. ks. bp. Antoniego Baraniaka przewieziono bezpośrednio z więzienia do miejsca internowania. Po drodze z Warszawy miał jednak miejsce wypadek samochodowy, w którym brał udział samochód wiozący ks. biskupa. Ten w późniejszych latach sporadycznie wspominał to wydarzenie jako chęć ostatecznego wykończenia go – powiedział ks. dr Wąsowicz.

W wydarzeniu przekazania pamiątek ks. abp. Baraniaka wzięli udział m.in.: władze państwowe, członkowie kolegium IPN, księża salezjanie oraz krewni ks. arcybiskupa.

Do ks. abp. Stanisława Gądeckiego skierowany został list otwarty w prośbą o wszczęcie procesu beatyfikacyjnego ks. abp. Baraniaka. Do tej pory zostało zebranych ponad 4 tys. 800 podpisów. Z kolei do Kancelarii Prezydenta wpłynęła prośba w sprawie pośmiertnego odznaczenia księdza arcybiskupa za zasługi dla państwa i Kościoła. Podpisało ją ponad 4,5 tys. osób. Zbiórka podpisów wciąż trwa.

Sutanna i płaszcz – przekazane muzeum przez ks. Adama Popławskiego z Inspektorii pw. św. Wojciecha w Pile – zostaną umieszczone na ekspozycji w utworzonej w grudniu ubiegłego roku celi więziennej, w której wieziony był ks. abp Baraniak. Powstające w miejscu aresztu na Rakowieckiej Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL zostanie otwarte 1 marca 2019 r., w Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj