fot. PAP

Pakiet onkologiczny Arłukowicza niepokoi ekspertów

Pakiet onkologiczny ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza jeszcze nie obowiązuje, a eksperci już apelują o zmiany – informuje jeden z dzienników. Jak wskazują, reforma jest nieprecyzyjna, a w swoich założeniach doprowadzi do krachu finansowego NFZ i podzieli pacjentów.         

Większość z nich i tak będzie czekać w kolejkach, a tzw. zielona karta umożliwi dostęp do badań i specjalistów nie tylko chorym, ale i tym, u których istnieje wyłącznie podejrzenie nowotworu. To z kolei, doprowadzi do horrendalnych nadużyć.

Lekarze biją na alarm i domagają się takiej nowelizacji ustawy, która by precyzyjnie wskazywała, komu przysługuje szybka ścieżka onkologiczna. Tymczasem minister Arłukowicz, bez konsultacji z fachowcami, przyznał prawo kierowania na szybki dostęp nie onkologom, a lekarzom rodzinnym, którzy nie mają doświadczenia w tej dziedzinie.

Eurodeputowany Bolesław Piecha, byływiceminister zdrowia podkreśla, że minister Bartosz Arłukowicz obiecuje coś, co jest praktycznie nierealne.

– Po pierwsze, wprowadza administracyjne regulacje. To jest tak, jakby administracyjnie przyporządkować określone choroby. Teraz możesz chorować, ale jutro już nie – tutaj masz pierwszeństwo, ale za kilka tygodni być może je zmienimy. Wprowadzi to ogromny bałagan i skłuci pacjentów. Podzieli tych pacjentów na dwie grupy lepszą i gorszą. Wydaje mi się, że pan minister Arłukowicz – oczywiście z uporem maniaka – nie widzi jednego. Nie widzi, że bez rzetelnego wsparcia, nie tylko organizacyjnego, ale głównie finansowego, nie da się rozwiązać problemu leczenia onkologii u pacjentów w Polsce – mówi eurodeputowany Bolesław Piecha.

Eksperci wskazują też, że brak szczegółowych uregulowań w ustawie osłabi pozycję pacjentów, bo Ci nie będą mieli podstawy do egzekwowania swoich praw od świadczeniobiorcy.

Zmiany podpisane wczoraj przez prezydenta Bronisława Komorowskiego wejdą w życie w 2015 roku.

RIRM

drukuj