P. Jaki: Sędzia musi ponosić odpowiedzialność za swoje decyzje

„Wprowadziliśmy kary za przewlekłość postępowania. Prawdziwą gangreną w polskich sądach jest to, że na sprawiedliwość czeka się 10-15 lat” – mówił poseł Patryk Jaki w TVP Info. Wiceminister sprawiedliwości, który był gościem red. Adriana Klarenbacha w programie „Gość poranka” podkreślił, że sędzia musi ponosić odpowiedzialność za swoje decyzje, a procesy prowadzić szybciej niż wygląda to w tej chwili w naszym kraju.

Wiceminister sprawiedliwości w programie na antenie TVP Info pytany był o artykuł z najnowszego numeru „Newsweeka”, aw którym autorzy zarzucają posłowi, m.in. że „rozdaje posady swoim ludziom”, a ci nie zawsze są w danej sprawie kompetentni. Odpowiadając na te zarzuty poseł z Opolszczyzny stwierdził, że gazety mogą pisać o nim, co tylko chcą, a on i tak będzie robił swoje, czyli realizował obiecany wyborcom program. Podkreślił również, że nie ulegnie lobby sędziowskiemu, które – jak zaznaczył – jest jednym z ostatnich bastionów drugiej strony sporu politycznego.

Tutaj chodzi o tysiące ludzi poszkodowanych w polskich sądach. Im (naszym przeciwnikom politycznym) się nie podoba to, kiedy podajemy konkretne przykłady. Pokazujemy, że sędziowie nie powinni być „świętymi krowami” i dlatego nas atakują – akcentował podsekretarz stanu w ministerstwie sprawiedliwości.

Działania Platformy Obywatelskiej, która twierdzi, że rządząca partia nie ma prawa doboru na różne stanowiska zaufanych sobie kadr, a sama robiła to samo, Patryk Jaki nazwał hipokryzją.

Tu tak naprawdę nie chodzi o to[…], chodzi o program. Zobowiązałem się, że zrealizuję program i mam obowiązek tę obietnicę wypełnić. Tego programu jednak nie zrealizuje sam Patryk Jaki. Muszą to zrobić te osoby, które czują ten program w sercu. Widzicie państwo, że w Polsce nie jest łatwo cokolwiek zmieniać, bo są grupy, oligarchie, które bronią się rękami i nogami, żeby w Polsce było tak jak było. Żeby istniała grupa uprzywilejowanych ludzi, tych którzy zawsze mają (tak jak w przypadku reprywatyzacji) i żeby była grupa ludzi, która nie potrafi wiązać końca z końcem. My walczymy o to, żeby było lepiej, ale sam Patryk Jaki tego nie zrobi. Musimy po prostu dobierać ludzi, którzy wierzą w to tak samo, tak jak my – mówił poseł.

Odnosząc się do działań ministerstwa, w którym podsekretarzem jest Jaki, poseł zauważył, że prace w sądach wyglądają już trochę lepiej. Sędziowie pracują szybciej, także i z tego względu, że została wprowadzona kara za przewlekłość postępowania.

Dodatkowo wprowadzamy oświadczenia majątkowe dla sędziów, bo jest to zawód, który jest szczególny. W sposób szczególny poddany zjawisku korupcyjnemu – mówił podsekretarz stanu w ministerstwie sprawiedliwości.

Poseł Patryk Jaki podkreślał, że skoro władza wykonawcza i ustawodawcza może pokazywać swoje oświadczenia majątkowe, to dlaczego nie mogą tego robić sędziowie.

Dlaczego władza sądownicza tak się przed tym broni? Proszę bardzo, jeżeli nie mają nic do ukrycia – przecież każdy wie, ile sędzia zarabia, to są zarobki liniowe w całej Polsce – można sprawdzić, czy w takim razie majątek sędziego jest dokładnie taki sam jak jego zarobki – stwierdził wiceminister.

Polska należy do państw, w których zaległości alimentacyjne są największe w całej Europie, dlatego – jak mówił podsekretarz stanu – jego resort zdecydował się temu przeciwdziałać. Dotychczas w naszym kraju obowiązywał przepis, który mówił, że jeżeli ktoś udowodni, że nie płaci alimentów w sposób uporczywy, czyli np. na złość rodzinie i raz na jakiś czas zapłaci pewną ich część, to wówczas omijała go kara.

My ten przepis zabieramy, wykreślamy go. Dlatego że nie chcemy, aby na tym wszystkim cierpiały dzieci. Chodzi nam szczególnie o te osoby, które mogą płacić alimenty, a tego unikają. Bo jeśli ktoś rzeczywiście obiektywnie nie ma środków, to tutaj nie będziemy wprowadzali żadnych sankcji. Nawet minister Zbigniew Ziobro podjął decyzję, że obniża z dwóch lat do roku kary więzienia. To, co jest najistotniejsze, ta kara ma być nieuchronna tzn. wprowadzamy system dozoru elektronicznego dla osób, które w sposób uporczywy nie będą płaciły alimentów – podkreślał wiceminister sprawiedliwości.

Ministerstwo podległe Zbigniewowi Ziobro ma również wprowadzić własną ustawę o komornikach. Jak mówił Patryk Jaki, ekipa aktualnie rządząca będzie pierwszą, która w sposób bezpardonowy walczy z nadużyciami komorniczymi.

Były takie tygodnie, że zawieszałem kilku komorników. Okazuje się, że teraz od kilku miesięcy spada liczba skarg na komorników. Nie słyszymy o takich przypadkach jak tej ze słynnym ciągnikiem. Wystarczy duża determinacja, żeby poprawić ten zawód. Zrobimy to w sposób kompleksowy, dlatego napisaliśmy pierwszą od 20 lat nową ustawę komorniczą, która wprowadza wiele nowych cywilizowanych zasad. Na przykład często komornicy wykorzystywali to, że wchodząc do czyjegoś domu, ludzie, od których egzekwowali własność, nie mieli wiedzy, w jaki sposób mogą się bronić, że mają siedem dni na odwołanie itd. Komornicy to wykorzystywali. Teraz wprowadziliśmy coś takiego, że komornik będzie miał obowiązek wręczyć osobie od której coś egzekwuje wystandaryzowany formularz, w którym pokarze jej prawa – akcentował wiceminister Patryk Jaki.

Oprócz tego – jak mówił podsekretarz stanu – zostanie wprowadzone filmowanie wszystkich egzekucji, aby komornik nie nadużywał swojej siły. Dodatkowo rola policjanta będzie przy takich egzekucjach komorniczych bardziej aktywna niż dotychczas.

W przypadku tego sławnego ciągnika, policjant, który uczestniczył w tej egzekucji mówił, że owszem widział, że coś było nie tak, ale on nie mógł nic zrobić, bo ma obowiązek stać po stronie komornika. Teraz jeżeli policjant zobaczy, że komornik łamie prawo, będzie miał obowiązek przerwać egzekucję. Naprawdę cywilizujemy prawa związane z działalnością komorników, właśnie dla ludzi. Każdy w życiu ma prawo popełnić błąd. Obowiązkiem państwa jest wyciągniecie ręki do tego człowieka, żeby dać mu drugą szansę, a nie dobić go do końca. Szczególnie w przypadku tych ludzi, którzy chcą spłacić swoje długi – podkreślał Patryk Jaki.

RIRM

drukuj