fot. TVP info

P. Jaki: Osoby, które się nakradły, boją się, że wieczorem zapuka do nich funkcjonariusz CBA

W programie „Gość poranka” na antenie TVP Info wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki podkreślił, że Prawo i Sprawiedliwość zrobi wszystko, aby sprawa reprywatyzacji w Warszawie została wyjaśniona, bo PiS jest rządem, który dba o najsłabszych. Okradzeni przez mafie ludzie żyją dziś spokojnie w nadziei na sprawiedliwość, a złodzieje boją się, że wieczorem zapuka do nich funkcjonariusz CBA. I tak powinno to wyglądać w państwie praktycznym – dodał. Polityk odniósł się również do sukcesu polskiej policji z komórki tzw. Archiwum X.

Dla III RP typowa jest bezradność i sankcjonowanie państwa niesprawiedliwego – ocenił Patryk Jaki odnosząc się do zatrzymań przez policjantów osób związanych z zabójstwem Iwony Cygan sprzed 19 lat.

W III RP państwo nie potrafiło wypełnić swoich podstawowych funkcji – to była cecha charakterystyczna szczególnie naszych poprzedników. Proszę zwrócić uwagę, że wystarczyło, iż Prawo i Sprawiedliwość zmienia państwo teoretyczne w praktyczne i okazuje się, że wszystko można zrobić. Ta konferencja (konferencja prasowa Mariusza Błaszczaka dotycząca zatrzymań dokonanych przez policję ws. zabójstwa Iwony Cygan sprzed 19 lat – przyp. RIRM) pokazuje, że do tej pory nikt nie potrafił tego zrobić. A tu przyszedł PiS do władzy i może. Wielkie gratulacje dla ministra Błaszczaka, gen. Szymczyka, prokuratury i ministra Ziobro. Wspólnie dokonali tego, czego innym się nie udało. Każdy może sobie porównać – wcześniej szefem MSWiA był Grzegorz Schetyna, dzisiaj główny opozycjonista, i czy może się on pochwalić tego typu sukcesami? Ja go pamiętam z jednej akcji – „Akcji widelec”. To jest akcja, która jest dorobkiem Grzegorza Schetyny, jako ministra spraw wewnętrznych i administracji – zaznaczył wiceminister sprawiedliwości.

Przypomniałem o tym dlatego, aby Polacy nie dali się zmanipulować służalczym dzisiejszej opozycji mediom, że niby teraz „w Polsce źle się dzieje” – dodał.

Niektóre media informują o tym, że „dzisiaj w Polsce dzieje się coś złego, a wcześniej było wspaniale”. Nie! Właśnie teraz łapie się prawdziwych bandytów, a kiedyś robiło się akcje polityczną typu „Akcja widelec” – podkreślił Patryk Jaki i dodał, że komórka zwana Archiwum X nie zostanie zlikwidowana.

Polityk odniósł się również do zapowiedzi Platformy Obywatelskiej dotyczącej likwidacji CBA.

Nie dość, że pod oczami PO rosły zorganizowane grupy przestępcze, tj. w Warszawie, i wszystkie swoje afery i sprawy chowała pod dywan, nawet takie, gdzie były tomy dowodów, to po kilku dniach były one umarzane. Są dwie możliwości takiego działania: głupota lub celowość. Dzisiaj „pisowska prokuratura” – jak mówi Platforma – prowadzi 150 postępowań w sprawach, które poprzednicy umarzali (być może, żeby kogoś bronić). To pokazuje prawdziwy wymiar sprawiedliwości – zaznaczył Patryk Jaki.

Mafia działająca w Polsce była w stanie rozkradać stolicę i spalić kobietę żywcem – podkreślił wiceszef resortu sprawiedliwości.

Któregoś dnia do Warszawy przyszła mafia, która rozkradła nam stolicę przy akompaniamencie elit państwowych, w tym wymiaru sprawiedliwości rządzącej tutaj partii. Porozkradali wszystko, co się dało. Doprowadzili nawet do spalenia kobiety żywcem, żeby nastraszyć inne, biedne osoby, które broniły lokatorów wyrzucanych z kamienicy. Powywalali rodziny z dziećmi na bruk, byli w stanie zlikwidować nawet gimnazjum, w którym uczyły się dzieci, a do piwnicy wywalili 90-letniego oficera Armii Krajowej! Mówiono wtedy, że nic się nie stało! Wymiar sprawiedliwości to wylegitymizował, prokuratora pochowała pod dywan, a jacyś sędziowie to „poklepali”. Wiele tzw. autorytetów wymiaru sprawiedliwości chodziło później przez wiele miesięcy do mediów i mówili: „No, to może było coś złego”, „ale to już się stało”, „te nieruchomości są już sprzedane i nie da się nic zrobić” – była tego typu narracja! I my mieliśmy przyjąć ten punkt widzenia, ale uparliśmy się i powiedzieliśmy: „nie!” – powiedział polityk.

Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, żeby wyjaśnić tę całą sprawę – podkreślił Patryk Jaki.

Mamy bardzo dużą determinację, aby rozliczyć wszystkich tych, którzy dopuścili do tej sytuacji. Tam, gdzie się da, chciałbym, żeby nieruchomości wróciły do prawowitych właścicieli, a tam, gdzie się nie da już tego zrobić, to by osoby, które są za to odpowiedzialne, zapłaciły sowite odszkodowania. Była to wielka krzywda, którą wyrządzono tysiącom ludzi w Warszawie – zaznaczył wiceminister sprawiedliwości.

Jesteśmy rządem, który dba o najsłabszych ludzi, o których nikt do tej pory nie dbał – dodał.

Dzisiaj jest taka sytuacja, że ci najsłabsi ludzie, o których do tej pory nikt się nie upominał – a my jesteśmy rządem, który dba o najsłabszych – żyją teraz spokojnie w nadziei, a ci, którzy się nakradli, każdego wieczora boją się, czy przypadkiem nie zapuka do nich agent CBA. Powiem szczerze, wreszcie jest wypełnianie w praktyce tego, o czym przez tyle czasu mówiliśmy, czyli o zamianie państwa teoretycznego na praktyczne. Nie chcę, żeby zorganizowane grupy przestępcze wycierały sobie państwem polskim buty – podkreślił wiceminister Jaki.

 

RIRM

drukuj