fot. wikipedia

P. Müller: każdy fizyczny atak na jakiegokolwiek demonstranta będzie karany

Każdy fizyczny atak na jakiegokolwiek demonstranta – czy to będzie demonstracja katolików, czy osób z grup homoseksualnych – powinien być karany, i tak będzie – podkreślił we wtorek rzecznik rządu Piotr Müller. Dodał, że policja będzie zabezpieczała wszystkie legalne marsze.

Piotr Müller został zapytany w Jedynce Polskiego Radia, jak premier ocenia działanie policji podczas Marszu Równości w Białymstoku.

„Myślę, że wszyscy widzą doskonale, że polska policja naprawdę skutecznie działa. Wszystkie przejawy jakiejkolwiek przemocy na ulicach, i nie tylko na ulicach, będą skutecznie zwalczane” – oświadczył rzecznik rządu.

Pytany, o opinię opozycji, według której policja pozwoliła na to, żeby
w Białymstoku doszło do zamieszek, odparł:

„To jest nieprawdziwe stwierdzenie i skandaliczna wypowiedź. Policja tak naprawdę zabezpieczała marsz od samego początku. Zresztą zawsze to robi, bez względu na to, jaki to będzie marsz. Każde fizyczne atakowanie jakiegokolwiek demonstranta – czy to będzie demonstracja katolików, czy osób z grup homoseksualnych – powinno być karana, i tak będzie” – oświadczył rzecznik rządu.

„Policja będzie zabezpieczała wszystkie legalne marsze (…) – od tego jest policja, aby takie marsze zabezpieczać i robi to na tyle, ile faktycznie jest możliwe” – powiedział rzecznik rządu.

Jednocześnie zaznaczył, że w Polsce jest wolność zgromadzeń i wolność wyrażania swojego zdania na tematy polityczne czy tematy związane ze sprawami ideologicznymi.

Müller wskazał, że osoby, które złamały prawo podczas sobotniego Marszu Równości, powinny być ukarane.

„I tak będzie” – zapewnił.

Rzecznik rządu został też poproszony o komentarz do stwierdzenia prezydenta Białegostoku Tadeusza Truskolaskiego, według którego przedstawiciele PiS
w organach władzy samorządowej brali czynny udział w ustawianiu blokad podczas marszu w Białymstoku. Truskolaski zapowiedział złożenie do prokuratury zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w tej sprawie.

Zdaniem Piotra Müllera jest to „absurdalne”.

„Jeżeli oskarżą kogokolwiek o fizyczne ataki (osób) z grona PiS na osoby z innej demonstracji, to takiej informacji absolutnie nie ma” – oświadczył.

Rzecznik rządu ocenił, że – jeśli takie zdarzenie nie miało miejsca – to prezydent Białegostoku powinien przeprosić.

„Oskarżanie, że PiS ma cokolwiek wspólnego z fizycznymi napaściami na inne osoby, jest po prostu niedopuszczalne. W taki sposób nie uprawia się polityki – to sprawia, że mamy właśnie politykę biegunową, tzn. albo jest białe, albo czarne. Prezydent (Truskolaski) może zachęcać do takiego spojrzenia, że albo jest się po jednej stronie, albo po drugiej. A są też odcienie szarości” – mówił Piotr Müller.

Pierwszy Marsz Równości przeszedł ulicami Białegostoku w sobotę. Przejście uczestników marszu kilkakrotnie próbowali zablokować kontrmanifestanci, w stronę uczestników marszu rzucano kamieniami, petardami, jajkami i butelkami, wykrzykiwano też obraźliwe słowa. Policja musiała użyć gazu.

Do tej pory policja zidentyfikowała i doprowadziła do komend ok. 30 osób, 25 bezpośrednio po marszu, kolejne – po opublikowaniu w niedzielę w internecie wizerunków podejrzanych. Kilka osób zgłosiło się na komendę samych, m.in. poszukiwany mężczyzna, który podejrzewany jest o pobicie 14-latka. Funkcjonariusze nadal analizują zgromadzony materiał i wizerunki kolejnych poszukiwanych osób będą publikowane na bieżąco.

PAP/RIRM

drukuj