P. Mucha: Prezydent oczekuje, że Sąd Najwyższy będzie sprawnie działał

Prezydent Andrzej Duda oczekuje, że Sąd Najwyższy będzie sprawnie działał – powiedział wiceszef Kancelarii Prezydenta RP Paweł Mucha. Jego zdaniem część środowiska sędziowskiego w ramach źle rozumianej solidarności wyraża poparcie dla prof. M. Gersdorf.

We wtorek Paweł Mucha powiedział PAP, że od środy pracami SN kierować będzie najstarszy stażem prezes Izby SN, czyli w praktyce prezes Izby Cywilnej Dariusz Zawistowski.

Zawistowski we wtorek w rozmowie z Onet.pl odniósł się do informacji, którą podał Mucha.

„W żadnym wypadku nie traktuję siebie jako tymczasowego prezesa, wskazywanego przez prezydenta w sytuacji, gdy z Sądu Najwyższego odchodzi pierwszy prezes.(…) Jako sędziowie SN przyjęliśmy stanowisko, że pierwszym prezesem jest prof. Małgorzata Gersdorf i nie ma powodów, bym zmieniał zdanie. Kadencja pierwszego prezesa jest zapisana wprost w Konstytucji, a zatem prof. Gersdorf kończy swą misję w 2020 roku” – powiedział.

Paweł Mucha zapytany w środę w radiowej Jedynce o deklaracje Zawistowskiego odpowiedział, że „jest to stanowisko kierunkowe, które polega na tym, że w ramach poczucia solidarności, moim zdaniem źle rozumianej solidarności z panią prof. Gersdorf, która jest niewątpliwie sędzią w stanie spoczynku, należy przy każdej okazji podkreślać, że to ona jest Pierwszym Prezesem Sądu Najwyższego i część środowiska sędziowskiego tak robi, ale myślę, że to nie będzie przeszkadzać panu sędziemu Zawistowskiemu w wykonywaniu obowiązków”.

Prezydencki minister podkreślał, że „Polacy oczekują sprawnie funkcjonującego Sądu Najwyższego, oczekują, że tam będą rozpoznawane skargi nadzwyczajne, oczekują tego, że ławnicy będą orzekać w sprawach dyscyplinarny, że będziemy mieć taką zasadę – zero tolerancji dla jakichkolwiek przewinień, a w szczególności w takiej sytuacji, gdzie jest popełniane przestępstwo przez sędziego”.

„Myślę, że (Polacy) (…) oczekują, że Sąd Najwyższy będzie sprawnie działał i prezydent też oczekuje, że Sąd Najwyższy będzie sprawnie działał i dlatego sprawnie działa, jeżeli chodzi o kolejne etapy reformy na gruncie przyjętej przez polski Sejm ustawy o Sądzie Najwyższym” – mówił.

Paweł Mucha został poproszony, aby wyjaśnił skąd bierze się niemożność wskazania Pierwszego Prezesa SN i kiedy zostanie wskazany nowy prezes SN.

„Niemożność się zaczęła wtedy, kiedy w stan spoczynku przeszła pani sędzia Gersdorf. Pani sędzia Gersdorf w uwagi na to, że nie złożyła oświadczenia o woli zajmowania dalszego stanowiska, po upływie trzech miesięcy nie mogła już podejmować aktywności tego rodzaju, żeby wyznaczać swojego następcę, więc w tym okresie, kiedy jeszcze urzędowała wskazała pana sędziego (Józefa) Iwulskiego, ale wtedy kiedy przeszła w stan spoczynku zaczął pełnić tę funkcję pan sędzia Iwulski jako najstarszy stażem” – mówił.

„Teraz mamy taką sytuację, że sędzia Iwulski przeszedł w stan spoczynku, wchodzi kolejny według starszeństwa pan sędzia Zawistowski” – dodał.

Jak zaznaczył, „trwają procedury związane z reformą, jeżeli chodzi o Sąd Najwyższy”.

„Mamy uzupełnienie dwóch izb – będą powoływani sędziowie, to jest prerogatywa pana prezydenta, jeżeli chodzi o Izbę Dyscyplinarną, jeżeli chodzi o Izbę Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych” – mówił. Dodał, że „jest taka możliwość, żeby pan prezydent powierzył tymczasowo kierowanie (SN), to wtedy będzie decyzja pana prezydenta, rozstrzygnięcie pana prezydenta, bo dzisiaj mówimy o skutkach z mocy prawa”.

„Jeżeli pan prezydent z takiej możliwości skorzysta, to niezwłocznie będziemy opinię publiczną informować. I wreszcie docelowo mamy wybór I prezesa Sądu Najwyższego, kiedy te wszystkie procedury związane z odpowiednią liczbą sędziów będą funkcjonowały” – mówił.

„Jesteśmy zdeterminowani, żeby wymiar sprawiedliwości w Polsce działał sprawnie. Jesteśmy zdeterminowani, żeby nie godzić się na to, że mamy sędziów-polityków, bo to jest nieracjonalne. Tak się nigdzie na świecie nie dzieje, tak być nie może” – mówił.

„Sędzia nie powinien zdradzać swoich poglądów politycznych, swojego światopoglądu, swoich przekonań religijnych. Sędzia nie powinien się angażować czynnie w działalność polityczną. Jak stanowią komentarze do konstytucji, sędzia nie powinien żadnym swoim zachowaniem manifestować swoich przekonań politycznych” – zaznaczył.

Paweł Mucha zapytany, czy mamy do czynienia z buntem sędziów, odpowiedział, że jego zdaniem, „ogromna większość sędziów jest zmęczona tą sytuacją, chce funkcjonować tak, jak są do tego powołani”.

Prezydencki minister był pytany również m.in. o słowa opozycji, która domaga się wstrzymania decyzji ws. powoływania sędziów do SN przez prezydenta do chwili wydania opinii przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej ws. pytań prejudycjalnych ws. niezależności władzy sądowniczej.

„Nikt rozsądny tego rodzaju postulatu na poważnie nie może zgłaszać” – ocenił Paweł Mucha.

PAP/RIRM

drukuj