P. Lisiecki: „Prokuratura prowadzi już 150 śledztw ws. afery reprywatyzacyjnej”

„Do Prokuratury Krajowej zostały złożone doniesienia o możliwości popełnienia przestępstwa dotyczące prawie sześciu tysięcy kamienic” –powiedział w „Rozmowach niedokończonych” na antenie TV Trwam poseł PiS Paweł Lisiecki, informując o skali afery reprywatyzacyjnej. Gośćmi programu byli także Filip Frąckowiak, radny miasta stołecznego Warszawy oraz poseł PiS Piotr Uściński.

Afera reprywatyzacyjna w Warszawie odbywa się na ogromną skalę i nadal w dużym stopniu jest niewyjaśniona. Do prokuratury wpłynęło około sześć tysięcy doniesień o możliwości popełnienia przestępstwa.

– Z informacji, które dostaliśmy z Prokuratury Krajowej, okazuje się, że zostały złożone doniesienia o możliwości popełnienia przestępstwa dotyczące prawie sześciu tysięcy kamienic. Oczywiście część z tych wniosków będzie uznanych za bezzasadne. Natomiast już w tej chwili PK prowadzi śledztwa ws. stu pięćdziesięciu kamienic, więc ten problem jest bardzo duży – poinformował Paweł Lisiecki, poseł PiS.

Paweł Lisiecki zaznaczył, że władze miasta nie dążą do wyjaśnienia sprawy.

– Ratusz zaczął prowadzić politykę zasłony dymnej. Zamiast wyjaśnić tę sprawę, to te kwestie zaczęły się pogłębiać i do tej pory prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz się z tych kwestii nie wytłumaczyła. Zwłaszcza, że jej rodzina uzyskała kamienicę przy ulicy Nowakowskiego 16 – powiedział Paweł Lisiecki.

Filip Frąckowiak, radny miasta stołecznego Warszawy, wskazał na nieodpowiednie zachowanie Hanny Gronkiewicz-Waltz i radnych Platformy Obywatelskiej, którzy nie pojawili się na sesji Rady Miasta dotyczącej wyjaśnienia afery.

– Jako radni PiS wnioskowaliśmy o przeprowadzenie specjalnej sesji miasta stołecznego Warszawy, na której będzie pani prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz. Nie tylko nie pojawiła się na niej pani prezydent, ale także radni PO, lekceważąc prośby o wyjaśnienie tej sprawy – zaznaczył Filip Frąckowiak.

Radni PO chcą przeprowadzić audyt, którego koszt szacuje się na ok. 600 tys. zł. Piotr Uściński, poseł PiS, zauważył, że pieniądze przeznaczone na ten cel będą pochodzić z kieszeni podatników, a nie tych, którzy są odpowiedzialni za aferę.

– Audyt ma kosztować 600 tys. zł. Praca ta ma być wykonana przez firmę, która ma się zajmować tą sprawą przez kilka tygodni. Nie wiem, czy ktoś jest w stanie sprawdzić przez kilka tygodni całą tę dokumentację i wydać postanowienie. Jeśli już pani prezydent chce wydawać takie pieniądze na ten cel, to powinny być to raczej pieniądze PO, a nie środki publiczne – podkreślił Piotr Uściński.

Ministerstwo Sprawiedliwości chce powołać Komisję Weryfikacyjną, która w sposób jawny będzie badać poszczególne sprawy reprywatyzacyjne.

– Komisja Weryfikacyjna będzie działała dużo dłużej niż firma audytowa i będzie weryfikowała to wszystko, co wydarzyło się wokół reprywatyzacji w ostatnich latach. Każdy klub będzie mógł zgłaszać swoich ekspertów do tej Komisji, a posiedzenia przeprowadzane będą w sposób jawny. Taka Komisja będzie miała kompetencje uchylenia decyzji reprywatyzacyjnej, jeśli dopatrzy się przestępstw, które wskazują na uchylenie tej decyzji i będzie mogła podtrzymać te decyzje – wyjaśnił Piotr Uściński.

– Komisja będzie mogła wnioskować o wpis do księgi wieczystej, że toczy się takie postępowanie, a obrót taką nieruchomością będzie utrudniony, bo ewentualny nabywca będzie widział, że coś jest nie tak – dodał.

Paweł Lisiecki podkreślił, że potrzeba rozwiązania dwutorowego – jak najmniej dolegliwego dla mieszkańców, Skarbu Państwa i prawowitych właścicieli oraz wyrównanie krzywd tym, którym bezprawnie odebrano majątek.

– Pierwsza kwestia to działanie na przyszłość – to, żeby kwestia reprywatyzacji została rozwiązana w sposób jak najmniej dolegliwy dla mieszkańców, Skarbu Państwa i prawowitych właścicieli. Druga kwestia to wyrównanie krzywd tym ludziom, którzy byli w tych budynkach zwracanych, a jednocześnie domaganie się zwrotu tego majątku, który został bezprawnie przejęty przez osoby, którym to się nie należało – powiedział Paweł Lisiecki.

Przypadki niejasnych reprywatyzacji z udziałem ludzi związanych z PO zdarzają się także w Krakowie, czy Trójmieście.


Całość programu „Rozmowy niedokończone” można zobaczyć tutaj:

 

 

RIRM

drukuj