PAP/Grzegorz Momot

P. Jaki: Strona izraelska nie ma prawa żądać od Polski zwrotu mienia bezspadkowego

Strona izraelska nie ma prawa żądać od Polski zwrotu mienia bezspadkowego; mienie bezspadkowe przechodzi na Skarb Państwa, jest też kwestia moralna – powiedział kandydat PiS do Parlamentu Europejskiego Patryk Jaki w Nowym Sączu.

„Jeżeli państwo Izrael chce odszkodowań, to powinno zwrócić się do Niemiec. To są fundamentalne kwestie. To Platforma Obywatelska spowodowała ten problem, podpisując Deklarację Terezińską” – powiedział Patryk Jaki na konferencji prasowej.

„Koalicja Europejska nadal kluczy w sprawie mienia bezspadkowego i ustawy 447. Wczoraj pytałem o ich stosunek do Deklaracji Terezińskiej, bo cały problem związany z (ustawą) 447 wziął się właśnie z tej deklaracji, zaakceptowanej przez rząd Platformy Obywatelskiej w 2009 roku, gdzie po raz pierwszy w ogóle dopuszczono do myśli, że można płacić odszkodowania za mienie bezspadkowe” – podkreślił polityk.

Kandydat do PE zauważył, że to Polska była ofiarą drugiej wojny światowej.

„Nie będziemy za nic płacić i to jest oczywiste, ale to myślenie zmienił rząd Platformy Obywatelskiej, no i pada teraz publiczne pytanie, czy rząd Platformy Obywatelskiej – jeżeliby doszedł do władzy – czy ma zamiar płacić odszkodowania, za to, że Polska była ofiarą drugiej wojny światowej?” – pytał Patryk Jaki.

Wiceminister sprawiedliwości przytoczył wtorkową wypowiedź jednego z kandydatów Koalicji Europejskiej do PE Włodzimierza Cimoszewicza, którym mówił o ustawie 447: „W naszym kraju za cnotę uważa się obronę tego, żeby nie zwrócić tego, co się komuś należy, tylko dlatego, że był Żydem, do tego ofiarą Holokaustu”.

„Widać, że przedstawiciele Koalicji Europejskiej kompletnie nie rozumieją o czym my rozmawiamy i o co chodzi. A kto Polsce zwróci za to, że (Polska) była ofiarą drugiej wojny światowej, że tyle miast zniszczono, że tyle ludzi wymordowano, tyle dzieł sztuki, ruchomości i pieniędzy zrabowano Polsce, która była ofiarą napaści, dlatego, że zawsze stawiała opór, zachowywała się honorowo, że nie chciała współpracować z Hitlerem, a przecież było wiele państw w Europie, które kolaborowały z hitlerowskimi Niemcami. Za to że Polska zachowała się dumnie, honorowo, walczyła o niepodległość a także o honor całej Europy, czy dzisiaj ma płacić za to, że tak się zachowała?” – pytał Patryk Jaki.

„Żądam twardej deklaracji od (lidera PO) Grzegorza Schetyny i liderów Koalicji Europejskiej, czy macie zamiar realizować Deklarację Terezińską. Politycy Koalicji Europejskiej celowo kłamią, żeby wyborcy nie dowiedzieli się, jaki mają naprawdę program. Pytanie w ilu kolejnych sprawach tak samo manipulują, jak w przypadku ustawy 447 i tak zwanej Deklaracji Terezińskiej. Dla wyborców powinno być jasne, że Zjednoczona Prawica, nie zapłaci ani złotówki za mienie bezspadkowe” – powiedział polityk.

W grudniu 2017 r. ustawę o sprawiedliwości dla ofiar, którym nie zadośćuczyniono (Justice for Uncompensated Survivors Today – JUST), zarejestrowaną w dzienniku ustaw jako S.447 (ustawa Senatu nr 447) jednomyślnie przyjął izba wyższa amerykańskiego Kongresu, a pod koniec kwietnia 2018 r. przez aklamację przyjęła ją Izba Reprezentantów. Prezydent USA Donald Trump podpisał ustawę w maju 2018 r.

Po podpisaniu ustawy przez Donalda Trumpa sekretarz stanu USA został zobowiązany do przedstawienia – w dorocznym raporcie o przestrzeganiu praw człowieka w poszczególnych państwach albo w dorocznym raporcie o wolności religijnej na świecie – sprawozdania z realizacji ustaleń zawartych w Deklaracji Terezińskiej. Deklaracja ta – przyjęta w 2009 r. przez 46 państw świata na zakończenie Praskiej Konferencji ds. Mienia Ery Holokaustu – jest niezobowiązującą listą podstawowych zasad, mających przyspieszyć, ułatwić i uczynić przejrzystymi procedury restytucji dzieł sztuki oraz prywatnego i komunalnego mienia przejętego siłą, skradzionego lub oddanego pod presją w czasie Holokaustu.

Ustawa JUST nie przewiduje żadnych sankcji dla państw sygnatariuszy Deklaracji Terezińskiej, które nie spełniły swych obietnic, dotyczących zwrotu mienia ofiar Holokaustu ich prawowitym właścicielom bądź spadkobiercom. Ma głównie symboliczny, deklaratywny charakter.

PAP/RIRM

 

drukuj