fot. PAP/Radek Pietruszka

P. Jaki: D. Tusk mówi o potrzebie reform, a jego rząd był przecież rządem „ciepłej wody w kranie”

Donald Tusk mówi o potrzebie reform, a jego rząd był przecież rządem „ciepłej wody w kranie” – zauważa w rozmowie z Redakcja Informacyjną Radia Maryja wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki. W ten sposób polityk skomentował wykład szefa RE, wygłoszony w piątek na Uniwersytecie Warszawskim.

Wielu zwolenników Donalda Tuska oczekiwało, że podczas wykładu ogłosi on powrót do polityki krajowej. Tak się jednak nie stało. Jednocześnie szef RE zaznaczył, że jego funkcja nie pozwala mu na wsparcie w najbliższych wyborach konkretnej formacji.

Tusk mówił za to wiele o konstytucji oraz zarzucał obecnej władzy jej łamanie. Jak stwierdził, nie można w dniu Święta Konstytucji 3 maja celebrować tego aktu, a na co dzień nie stosować się do zapisów ustawy zasadniczej.

Szef RE stwierdził, że promowane przez PiS hasło o Polsce jako „sercu Europy” jest błędne.

Donald Tusk mówił o łamaniu konstytucji. Ja przypomnę, że jest jeden stwierdzony przypadek łamania konstytucji w Polsce i dotyczy on rządów Platformy Obywatelskiej, która przygotowała ustawę o Trybunale Konstytucyjnym – komentuje wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki.

Trybunał sam stwierdził, że ta ustawa była niekonstytucyjna. Przypominam, że to był TK prof. Rzeplińskiego. Na poziomie haseł to można mówić wszystko, natomiast jeżeli chodzi o konkret, to jest jeden konkret. Ponadto przypominam, że konstytucja 3 maja, do której nawiązywał Donald Tusk, to jest konstytucja, która miała charakter reformatorski. A jakie były rządy Donalda Tuska? Przecież on sam je określał jako rządy „ciepłej wody w kranie” – zaznacza Patryk Jaki.

Wystąpienie Donalda Tuska poprzedziła antyklerykalna tyrada Leszka Jażdżewskiego, organizatora spotkania na Uniwersytecie Warszawskim.

Dziennikarz określił Kościół mianem „świni tarzającej się w błocie”. Były premier Polski w żaden sposób nie odciął się od tych skandalicznych słów.

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj