fot. Andrzej Kulesza/Nasz Dziennik

P. Frątczak: Przy usuwaniu skutków wichur pracuje ponad 41,5 tys. strażaków

Dwie osoby nie żyją, 39 zostało poszkodowanych. To dotychczasowy bilans nocnych wichur, które przeszły nad częścią Polski. Jeszcze dziś ze służbami usuwającymi skutki orkanu spotka się premier Beata Szydło. Prezes Rady Ministrów odwiedzi Zieloną Górę.

Od wczoraj strażacy interweniowali blisko 10 tys. razy. Najwięcej pracy mieli w woj. wielkopolskim, lubuskim i dolnośląskim. Strażacy usuwają tysiące połamanych i powalonych drzew, które tarasują drogi i szlaki kolejowe.

Silny wiatr uszkodził ponad 800 domów; zrywał linie energetyczne. Jeszcze rano prąd nie docierał do ponad 840 tys. odbiorców. Najwięcej w woj. lubuskim – 300 tys.

W wyniku silnego wiatru poszkodowanych zostało także kilkadziesiąt osób – mówi st. brygadier Paweł Frątczak, rzecznik Państwowej Straży Pożarnej.

– W wyniku wczorajszych i dzisiejszych nawałnic, które przechodziły i przechodzą nad obszarem naszego kraju zostało poszkodowanych 39 osób, w tym 8 strażaków. Najwięcej osób rannych w wyniku silnego wiatru odnotowano w woj. Dolnośląskim – 13, 12 w woj. Wielkopolskim oraz po 5 w woj. lubuskim i łódzkim. O skali zaangażowania polskich strażaków świadczy fakt, że od wczoraj przy usuwaniu skutków silnych wichur pracuje ponad 41,5 tys. strażaków – zaznacza Paweł Frątczak.

W Ośnie Lubuskim mężczyzna spadł z dachu. 67-latek wszedł tam, by zabezpieczyć swoje mienie. Druga ofiara to kobieta z Wielkopolski. Przygniótł ją konar drzewa.

Synoptycy przewidują, że siła wiatru osłabnie w najbliższych godzinach. IMGW podtrzymuje jeszcze alert dla województwa podkarpackiego.

RIRM

drukuj