Ostatnia tona węgla z kopalni Kazimierz-Juliusz

Z kopalni Kazimierz-Juliusz w Sosnowcu wyjechała dziś ostatnia tona węgla. To smutny dzień dla pracowników firmy i okolicznych mieszkańców. Kopalnia przez wiele lat służyła jednym i drugim oraz zapewniała liczne miejsca pracy.

Sosnowiecka kopalnia zatrudnia obecnie 101 osób. W zakładzie pracuje też ponad 400 górników oddelegowanych przez KHW. 1 czerwca tych 101 pracowników przejdzie do Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Część na pewno skorzysta z urlopów górniczych i jednorazowych odpraw.

Smutne jest to, że nie widać na razie niczego, co mogłoby tę kopalnię zastąpić – mówi Grzegorz Sułkowski, przewodniczący „Solidarności” w kopalni Kazimierz-Juliusz.

Można to postrzegać jako pogrzeb. Perspektywa utraty miejsc pracy w górniczej dzielnicy Sosnowca jest tragedią dla pracowników i mieszkańców. Dzięki Bogu pracownicy mają pracę w innych zakładach, innych kopalniach. Niestety, nie udało się przedłużyć żywotności tej kopalni. Jej czas się kończy – z przykrością trzeba to przyjąć. Tragiczne jest też to, co zostało zaproponowane i zrealizowane w kwestii górnictwa w kraju. Wszyscy widzimy, co się dzieje i co będzie się działo z górnictwem. Na dzień dzisiejszy wszystkie spółki się rozpadają, a węgiel z Rosji płynie. Taka jest rzeczywista sytuacja w naszym kraju – ocenia Grzegorz Sułkowski.

31 maja Spółka Restrukturyzacji Kopalń przejmie kopalnię. Górnicy mają być zatrudnieni w kopalniach należących do Katowickiego Holdingu Węglowego.

 

 

RIRM/TV Trwam News

drukuj