fot. PAP/Grzegorz Michałowski

Ordo Iuris atakowany za krytyczne uwagi o rządowej ekspert ds. in vitro

Ujawnił, że rządowa ekspert od ustawy dot. in vitro, będzie jej beneficjentem, teraz prawnicy grożą mu roszczeniami finansowymi. Chodzi o Instytut na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris.

Podczas prac parlamentarnych nad ustawą dot. in vitro, eksperci instytutu zwrócili uwagę na konflikt interesów. Wskazali, że rządowa ekspert dr Katarzyna Kozioł jest jednocześnie współwłaścicielem kliniki, w której stosuje się in vitro. Eksperci podkreślili, że opinia na temat zarodka wygłoszona przez nią podczas prac nad ustawą jest niepełna.

Definicja dr Kozioł wspierała stanowisko rządowe – zwraca uwagę mec. Jerzy Kwaśniewski z Ordo Iuris.

– Definicja zaproponowana przez panią doktor Kozioł, jej opinia, wspierała stanowisko rządowe, które próbowało zdefiniować i zdefiniowało zarodek jako „grupę komórek”, tym samym zbliżając to stanowisko do uznania, że zarodek w pierwszej fazie jego rozwoju jest niczym więcej, jak tylko tkanką, z którą można zrobić wszystko i która nie podlega szczególnym konstytucyjnym i międzynarodowym gwarancjom należnym przyrodzonej godności każdego człowiek. Takie rozstrzygnięcie jest oczywiście korzystne dla przedsiębiorców in vitro, których interesy w pewnym zakresie reprezentuje jako osoba wykonująca taką działalność pani dr Kozioł – wyjaśnia mecenas.

Tymczasem w odpowiedzi, pełnomocnik prawny dr Katarzyny Kozioł zagroził roszczeniami finansowymi i zażądał od Ordo Iuris usunięcia artykułów dotyczących  wątpliwości co do zaangażowania Kozioł w prace nad ustawą. Instytut odbiera to jako bezzasadną próbę ograniczenia udziału społecznego w procesie legislacyjnym i atak na fundamentalne dla demokratycznego państwa prawa zasady wolności słowa.

RIRM

drukuj