fot. Mateusz Marek / Nasz Dziennik

Opozycja krytykuje rządowe plany budżetowe na 2014 r.

Rząd przedstawił w środę w Sejmie projekt budżetu na 2014 r., który przewiduje dalszy spadek wydatków względem PKB. Opozycja plany budżetowe zgodnie krytykuje – złożono wnioski o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu.

Pierwsze czytanie w Sejmie projektu budżetu na 2014 r. zakończyło się w środę po kilku godzinach debaty. Wicepremier, minister finansów Jacek Rostowski mówił, przedstawiając propozycje rządu, że projekt jest częścią wielkiej przebudowy finansów publicznych. Do przebudowy tej zaliczył plany reformy OFE i zmianę mechanizmów ostrożnościowych chroniących finanse publiczne.

Zdaniem Rostowskiego przebudowa ta zapewni bezpieczeństwo finansów i gospodarki polskiej nie tylko w następnych dwóch latach, kiedy Europa i świat będą wychodzić z kryzysu, ale na całe dziesięciolecia. Wicepremier poinformował, że projekt budżetu na 2014 r. zakłada dalszy spadek wydatków publicznych w stosunku do PKB. Po odliczeniu finansowania z UE, spadną one czwarty rok z rzędu, co oznacza, że w 2014 r. udział wydatków publicznych będzie – jak ocenił – na historycznie niskim poziomie.

Poparcie dla projektu – choć nie bezkrytyczne – zadeklarował też w imieniu PSL Jan Łopata. Poseł zwrócił jednak uwagę, że w projekcie zaplanowano niższe niż wcześniej obiecywano wydatki państwa na program budowy dróg lokalnych. Łopata miał też zastrzeżenia do utrzymania w 2014 r. zamrożenia wynagrodzeń osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe.

Znacznie dalej w krytyce poszli przedstawiciele opozycji, którzy zapowiedzieli złożenie wniosków o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu.

Posłanka PiS Beata Szydło mówiła, że budżet państwa na 2014 r. jest fikcją, ponieważ oparty jest na nieistniejących jeszcze rozwiązaniach ustawowych. Wskazała, że rząd uwzględnił w projekcie budżetu skutki zmian w OFE, podczas gdy nie wiadomo jeszcze, jaki będzie ostateczny kształt tej ustawy. Jej zdaniem budżet to „doraźny plan ratowania własnej skóry, rozmontowanie systemu emerytalnego i skok na kasę”.

Wniosek o odrzucenie projektu zapowiedział też poseł Wincenty Elsner z Twojego Ruchu. Według Elsnera projekt budżetu jest słaby, brakuje mu wizji, został tak skonstruowany, że nie przyczyni się do naprawy finansów publicznych, czy wspierania przedsiębiorczości.

Także Jacek Bogucki z Solidarnej Polski apelował o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu. Tłumaczył, że nie zakłada on ani spadku zadłużenia, ani spadku deficytu.

Natomiast Ryszard Zbrzyzny z SLD wnioskował, by w środę nie omawiać projektu i zdjąć go z porządku obrad. Podobnie jak Szydło argumentował, że budżet opiera się na rozwiązaniach, które nie tylko jeszcze nie weszły w życie, ale nawet nie zostały uchwalone. Poseł mówił, że Polska pod rządami PO i PSL staje się krajem ludzi starych i biednych; młodzi uciekają za granicę za pracą, a w Polsce zostają starzy, którzy mają głodowe pensje bądź głodowe świadczenia emerytalne.

PAP/RIRM 

drukuj