fot. PAP/Leszek Szymański

Opozycja krytykuje decyzję prezydenta Dudy ws. Mariusza Kamińskiego

Politycy PO i SLD krytykują decyzję prezydenta Andrzeja Dudy, który ułaskawił byłego szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego Mariusza Kamińskiego i jego trzech zastępców. Podnoszą, że wobec tych osób sąd nie wydał jeszcze prawomocnego wyroku w sprawie afery gruntowej.

Były minister sprawiedliwości, poseł PO Borys Budka stwierdził, że prezydent stawia się ponad sądami i godzi w zasadę trójpodziału władzy. Ryszard Kalisz z SLD powiedział natomiast, że decyzja prezydenta jest zaprzeczeniem istoty prawa karnego.

Kancelaria Prezydenta podkreśla tymczasem, że stosowanie prawa łaski na każdym etapie postepowania jest dopuszczalne. Również karnista prof. Piotr Kruszyński, powołując się na zapisy Konstytucji, mówi, że prezydent nie złamał prawa.

W sprawie wypowiedział się dziś również szef resortu sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. „Zasada jest taka, że nie można interpretować osobistych prerogatyw prezydenta, czyli jego uprawnień, zawężająco, jeśli konstytucja tego w sposób zawężający nie ustala” – powiedział minister.

Polityk dodał, że niektórzy prawnicy wywodzą takie ograniczenie z kodeksu postępowania karnego, ale kodeks postępowania karnego ma rangę ustawową, znacznie niższą niż konstytucja. „Prezydent miał prawo podjąć decyzję również na wcześniejszym etapie” – podkreślił Zbigniew Ziobro.

Prawnik i poseł Zjednoczonej Prawicy Arkadiusz Mularczyk ocenia, że prezydent podjął odważną i właściwą decyzję, bo sprawa ze skazaniem Kamińskiego była rozgrywana politycznie. Przypomniał, że na kilka dni przed wyborami parlamentarnymi w „Gazecie Wyborczej” pojawiły się przecieki z pisemnego uzasadniania wyroku, od którego odwołał się były szef CBA.

– Cała sprawa była po prostu wielkim spektaklem politycznym. Tym bardziej, że doszło do skazania po – bodajże – sześciu latach od całej tej sprawy. W związku z tym prezydent państwa Andrzej Duda uznał, że trzeba przywrócić elementarną sprawiedliwość w tej sprawie. W tym przypadku mamy do czynienia z sytuacją człowieka, który walczył z przestępczością, nadal ma z nią walczyć, będzie ministrem. Trudno, żeby był on teraz – w takiej sytuacji – zakładnikiem tego teatru, który wokół niego roztoczono – teatru politycznego. Prezydent Duda podjął odważną decyzję – jak widzimy, jest za nią krytykowany – ale słuszną – podkreślił Arkadiusz Mularczyk.

Mariusz Kamiński, obecnie minister koordynator służb specjalnych, został skazany na 3 lata więzienia i 10 lat pozbawienia możliwości sprawowania funkcji publicznych.

Dwa inne sądy wydające wyroki skazujące w sprawie afery gruntowej uznały, że działania CBA były legalne i uzasadnione. Przestępstw nie dopatrzyła się także sejmowa komisja śledcza, która analizowała sprawę przez kilka lat.

RIRM

drukuj