Opozycja nie chce zażegnania sporu politycznego

Opozycja nie ustępuje. Zamierza prowadzić okupację sali plenarnej do 11 stycznia, na kiedy planowane jest kolejne posiedzenie Sejmu. Czy dojdzie wówczas do kolejnej próby zablokowania prac parlamentu? Opozycja szuka wszelkich sposobów, aby osłabić rząd i doprowadzić do wcześniejszych wyborów. Koordynatorem w osiągnięciu tego celu będzie Lecha Wałęsa, który  – jak mówi – nie może już patrzeć, jak PiS niszczy to, co udało się zbudować przez ostanie lata.

Opozycja twierdzi, że niedawno zakończone posiedzenie Sejmu musi być wznowione, bo ustawa budżetowa nie została prawidłowo uchwalona. Grupa kilkudziesięciu posłów PO spędzi święta Bożego Narodzenia na sali sejmowej.

– Jesteśmy i zostajemy tutaj na święta, po świętach, na Nowy Rok i przez Święto Trzech Króli, po to, żeby pokazać, że nie ma zgody. Platforma Obywatelska nie pozwoli na to, żeby łamano demokrację – podkreśla Grzegorz Schetyna z PO.

Słabnącą z dnia na dzień atmosferę prześladowania opozycji przez rządzących próbuje podtrzymywać Nowoczesna, która ogłosiła, że będzie udzielać pomocy prawnej wszystkim, którzy zostaną pociągnięci do odpowiedzialności za naruszanie prawa podczas piątkowego protestu pod Sejmem, choć zarówno wtedy, jak i obecnie Policja nie zatrzymała nikogo, to politycy Nowoczesnej czują się zastraszani.

– Straszą nas przy pomocy Straży Marszałkowskiej, grożą nam. Właśnie przed chwilą padły groźby, że grożą nam kary, ponieważ łamiemy regulamin Sejmu – informuje Katarzyna Lubnauer z Nowoczesnej.

Z odsieczą przybyła dziś Henryka Bochniarz, która wezwała marszałków Sejmu, Senatu, premier i prezydenta oraz przedstawicieli partii politycznych do stawienia się w Radzie Dialogu Społecznego i dyskusji o stanie państwa i demokracji. W zaproszeniu wypowiadała się w imieniu całej Rady, czego czynić nie mogła – mówi Mateusz Szymański, sekretarz prezydium RDS.

– Ustawa o RDS oraz regulamin Rady nie przewiduje możliwości podjęcia przez panią przewodniczącą samodzielnie takiej inicjatywy. Powinna być ona wcześniej przedyskutowana przez wszystkich partnerów wchodzących w skład RDS przynajmniej na poziomie prezydium – wyjaśnia Mateusz Szymański.

Wiedziała to także sama Henryka Bochniarz.

– Formalne działania będziemy mogli podjąć po 5 stycznia, bo na wtedy zwołaliśmy formalne posiedzenie prezydium i ono dopiero może nas upoważnić do jakiś działań – wskazuje Henryka Bochniarz.

W założeniu prezydenta Andrzeja Dudy Rada Dialogu Społecznego miała stronić od uprawiania polityki partyjnej – mówi politolog Jarosław Komorniczak.

– Jest to wciągnie Rady, która jest z definicji forum apolitycznym w pewien konkretny spór polityczny. Od razu było to widać w wystąpieniu pana przewodniczącego Dudy, który podkreślił, że od lat wszyscy starali się o to, aby Rada nie była miejscem politycznych sprzeczek, tylko dyskusji nad konkretnymi rozwiązaniami, a takim działaniem pani przewodnicząca Bochniarz  jednak poszerza moim zdaniem ten konflikt – ocenia Jarosław Komorniczak.

Działaniami opozycji, dążącej do obalenia obecnego rządu, może pokierować Lech Wałęsa, którego o przywództwo poprosili dziś rozłamowcy z PO – Europejscy Demokraci.

– Doprowadzić do połączenia sił i do odsunięcia PiS-u od władzy – mówi Janusz Onyszkiewicz.

Albo – jak mówi prezydent Lech Wałęsa – nawrócić PiS na właściwe działanie, bo burzy to, co budowane było przez ostatnie lata.

– Tyle lat męczenia się, teraz jest niszczona. Przez rok czasu zniszczono co najmniej połowę naszej pracy. W związku z tym nie mam wyjścia – muszę się włączyć – uważa Lech Wałęsa.

W ocenie Lecha Wałęsy wybory nie dają rządowi prawa do tak daleko idących zmian.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj