fot. PAP

Opóźnienia przy budowie gazoportu

Termin oddania do użytku gazoportu w Świnoujściu będzie ponownie wydłużony. Informował o tym tuż po wyborach do Parlamentu Europejskiego rząd Donalda Tuska. Wczoraj stosowne poprawki umożliwiające realizację inwestycji przyjęli posłowie z sejmowej komisji gospodarki.

Decyzja o budowie gazoportu zapadła pod koniec 2006, gdy u sterów władzy było Prawo i Sprawiedliwość. Po zmianie rządu inwestycja została odłożona na bok, a dopiero w 2011 roku premier Donald Tusk położył kamień węgielny pod budowę. Ustalono, że terminal zostanie oddany 30 czerwca 2014 r. Następnie przesunięto go o pół roku. Teraz okazuje się, że i ten termin nie zostanie dotrzymany.

Nad gazoportem w Świnoujściu i inwestycjami towarzyszącymi mu debatowali posłowie z sejmowej komisji gospodarki.  Dyskusja dotyczyła stanowiska Senatu w sprawie nowelizacji ustawy o inwestycjach w zakresie terminalu regazyfikacyjnego skroplonego gazu ziemnego w Świnoujściu.  Jednym z najważniejszych celów ustawy jest rozszerzenie listy inwestycji towarzyszących terminalowi LNG i budowa strategicznej infrastruktury przesyłowej, niezbędnej do funkcjonowania gazoportu.

– Dowiedzieliśmy się, że gazoport który jest przedmiotem tej nowelizacji będzie oddany z kolejnym wydłużonym opóźnieniem. To będzie połowa przyszłego roku. Miejmy nadzieję, że dzisiejsza nowelizacja to drobny krok na drodze do tego ,żeby jednak skracać opóźnienia. Oczekujemy od rządu działań radykalnych w tej kwestii. Mam nadzieję, że to się zakończy lepiej niż jest prowadzone do tej pory przez rząd  – powiedział poseł Piotr Naimski.

W II połowie tego roku do Polski zaczną płynąć gazowce z Kataru ze skroplonym gazem. Bez terminalu, nie będziemy jednak wstanie tego gazu w Polsce odebrać. A za dostawy trzeba będzie zapłacić. Roczna wartość kontraktu opiewa na kwotą 550 mln USD.

 

 

 TV Trwam News

drukuj