fot. PAP

Opiekunowie niepełnosprawnych chcą przyspieszenia działań ws. świadczeń   

Opiekunowie dorosłych osób z niepełnosprawnością będą wysyłać premier Beacie Szydło puste łyżki – jako symbol ich dramatycznej sytuacji. Akcja ma przypomnieć o konieczności równego traktowania opiekunów.

18 miesięcy temu Trybunał Konstytucyjny uznał za niekonstytucyjne uzależnienie świadczenia pielęgnacyjnego dla opiekuna dorosłej osoby niepełnosprawnej od wieku, w którym powstała niepełnosprawność podopiecznego.

Wyrok dotyczy znowelizowanej przez rząd PO-PSL ustawy o świadczeniach rodzinnych. Pozbawiła ona część opiekunów osób niepełnosprawnych prawa do świadczeń pielęgnacyjnych.

Mirosław Sobolewski, przewodniczący Rady Przedstawicieli Stowarzyszenia „Stop Wykluczeniom”, podkreśla, że wysyłanie łyżek do premier ma na celu przyśpieszyć działania rządu w tej sprawie.

– Stąd nasz protest tzw. łyżkowy – wysyłania łyżek do pani premier, żeby ukazać dramatyczną sytuację, w jakiej się obecnie znajdujemy. Ten stan rzeczy trwa od rządów PO-PSL. To nie jest nowa sprawa. To ciągnie się od 2013 roku, z tym, że władze PO-PSL zbywały nas i ciągnęły przez dwa lata, nic nie zmieniając w naszej sytuacji. Również obecny rząd (nie podjął działań), mimo że to jest już około pół roku. Widzimy, jak niektóre ustawy przechodzą z dnia na dzień. Niektóre ustawy są bardzo szybko pisane, bardzo szybko wdrażane – mówi Mirosław Sobolewski.   

Rząd PiS powołał zespół, który ma wypracować zmiany w świadczeniach.

Przygotował projekt ustawy, na mocy której opiekunowie mieliby prawo do zasiłku dla bezrobotnych lub świadczenia przedemerytalnego w przypadku utraty zasiłku np. z powodu śmierci podopiecznego. Prace nad nim się toczą.

Obecnie opiekunowie osób, których niepełnosprawność powstała w dzieciństwie, otrzymują świadczenie w wysokości 1300 zł miesięcznie, zaś opiekunowie osób, które niepełnosprawność nabyły po ukończeniu 18 lat – specjalny zasiłek opiekuńczy w wysokości 520 zł.

RIRM

drukuj