fot. unic.un.org.pl

ONZ: Liczba osób przymusowo przesiedlonych wzrasta

Na świecie rośnie liczba osób przymusowo przesiedlonych – alarmuje Biuro Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców.

Z okazji przypadającego dziś Światowego Dnia Pomocy Humanitarnej opublikowano dane dotyczące ilości ludzi, którzy uciekli przed wojną i głodem.

W ubiegłym roku z tego powodu swoje miejsce zamieszkania opuściło ok. 65,5 miliona osób. Jest to o 300 tysięcy więcej niż w 2015 roku.

W związku z tym ONZ oraz instytucje międzynarodowe zaapelowały do światowych przywódców o zapewnienie bezpieczeństwa osobom niezaangażowanym bezpośrednio w działania zbrojne.

Ks. prof. Waldemar Cisło, dyrektor Sekcji Polskiej organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie, podkreślił, że patrząc na tragiczną sytuację milionów ludzi, należy zwrócić uwagę na przyczyny takiej sytuacji.

– My ciągle mówimy tylko o skutkach – ludzie uciekają, bo gdzieś wybuchła wojna, ale ktoś tę wojnę wywołał. Ta wojna ma jakieś przyczyny, najczęściej niestety ekonomiczne. To są rozgrywki wielkich mocarstw w Iraku, Syrii. Ktoś tę sytuację wywołał. Trzeba zapytać, przejść na inny poziom, kto bierze odpowiedzialność za to, co się dzieje na świecie, bo czasami wielkie mocarstwa w skutek swoich interesów ekonomicznych, jak w Afryce i innych miejscach, wywołują konflikty, a potem cierpią ludzie. Potem oczekuje się, że my będziemy ratować tę sytuację. Na ile mamy wpływ na tę geopolitykę, to jest już inne pytanie, natomiast tam, gdzie się dzieje bieda, gdzie się dzieje krzywda, staramy się być przy ludziach – zaznaczył ks. prof. Waldemar Cisło.

Światowy Dzień Pomocy Humanitarnej został ustanowiony przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w 2008 r.

Data upamiętnia tragedię z 19 sierpnia 2003 r., kiedy 22 pracowników humanitarnych zginęło wskutek wybuchu bomby w siedzibie ONZ w stolicy Iraku, Bagdadzie.

Tegoroczny Międzynarodowy Dzień Pomocy Humanitarnej jest obchodzony pod hasłem „Cywile nie są celem”.

RIRM

drukuj