fot. unic.un.org.pl

ONZ do Izraela: nie używajcie śmiercionośnej broni przeciw protestującym w Gazie

Podczas gdy w Gazie trwały w kolejny piątek protesty Palestyńczyków – podpalali opony i rzucali kamieniami w stronę granicy Izraela, nieopodal której się gromadzili – wysoki przedstawiciel ONZ wezwał Izrael, aby powstrzymał się od użycia śmiercionośnej broni.

Wysoki komisarz Narodów Zjednoczonych ds. praw człowieka Zeid Ra’ad Al-Hussein oświadczył, że wojsko izraelskie nie reaguje na wezwania ONZ oraz innych instytucji i w ciągu ostatniego miesiąca wielokrotnie użyło śmiercionośnej broni przeciwko nieuzbrojonym uczestnikom protestów.

Odkąd w Strefie Gazy rozpoczęły się zgromadzenia i marsze protestacyjne, 42 Palestyńczyków zostało zabitych, a 5 500 uczestników protestów odniosło rany; według informacji palestyńskiej służby sanitarnej wśród zabitych było czworo niepełnoletnich, w tym czternastoletni chłopiec.

„Zabijanie ludzi zasługuje na potępienie, a liczba osób, które odniosły rany wskutek zastosowania ostrej amunicji, potwierdza jedynie, że użycie przez wojsko przeciwko demonstrantom nadmiernej siły nie zdarzyło się raz czy dwa, ale powtarza się systematycznie” – oświadczył wysoki komisarz Narodów Zjednoczonych.

Demonstracje, których celem jest m.in. przełamanie trwającej od dziesięciu lat blokady granicy, są organizowane przez rządzącą w Strefie Gazy organizację Hamas.

Jak podkreśla AP, wyrażają one także powszechne niezadowolenie dwóch milionów mieszkańców stłoczonych na 365 kilometrach kwadratowych terytorium ściśniętego między wybrzeżem Morza Śródziemnego a ściśle strzeżoną przez wojsko granicą Państwa Izrael.

Od marca dają co piątek wyraz swemu niezadowoleniu tysiące Palestyńczyków. Gromadzą się w pięciu obozach namiotowych, które protestujący rozbili w odległości kilkuset metrów od izraelskiej granicy. Mniejsze grupki próbują podchodzić blisko ogrodzeń granicznych, aby rzucać w ich stronę kamieniami i butelkami z płynem łatwopalnym lub też podpalać opony samochodowe.

Izraelscy żołnierze ukryci w okopach – są wśród nich snajperzy – ostrzeliwują demonstrujących granatami z gazem łzawiącym, stalowymi kulami pokrytymi gumą, ale używają także ostrej amunicji.

W piątek wojsko izraelskie ostrzelało pociskami z gazem łzawiącym obozy demonstrantów we wschodniej i południowo-wschodniej części Strefy Gazy. Do użycia ostrej amunicji doszło w co najmniej kilku przypadkach. Trzech Palestyńczyków poniosło śmierć, a blisko trzydziestu zostało rannych.

Liczbę 42 demonstrantów zabitych przez izraelskich żołnierzy od 30 marca tego roku potwierdziło w piątek Ministerstwo Zdrowia Strefy Gazy.

Władze Izraela ponownie oskarżyły Hamas, że pod przykrywką masowych protestów usiłuje atakować granicę państwa, które ma prawo do jej obrony.

Izrael i Egipt narzuciły blokadę Strefie Gazy w 2007 roku w odpowiedzi na przejęcie siłą władzy w palestyńskiej enklawie przez Hamas, który rok wcześniej wygrał palestyńskie wybory parlamentarne. Blokada zrujnowała gospodarkę Strefy, a dwie trzecie młodych Palestyńczyków pozostaje tam dzisiaj bez pracy.

Organizatorzy obecnych cotygodniowych protestów w Strefie Gazy twierdzą, że ich celem jest skłonienie władz Izraela do zaniechania blokady. Mają też przypomnieć o prawie palestyńskich uchodźców i ich potomków do powrotu na ziemie zajmowane obecnie przez Izraelczyków.

Dwie trzecie mieszkańców Gazy – podkreśla AP – to potomkowie palestyńskich uchodźców, którzy w związku z powstaniem Izraela musieli opuścić podczas wojny w 1948 roku swe domy.

15 maja, w rocznicę założenia Izraela, ma nastąpić – według planów organizatorów – kulminacja palestyńskich protestów.

PAP/RIRM

drukuj