fot. flickr.com

ONZ: w Aleppo jest najpoważniejszy kryzys humanitarny od 2011 r.

Sytuacja, jaka obecnie panuje w Aleppo na północnym zachodzie Syrii, „to najpoważniejszy kryzys humanitarny, jaki kiedykolwiek miał miejsce w tym kraju” w ciągu pięciu lat wojny domowej – ocenił w czwartek w Genewie szef operacji humanitarnych ONZ Stephen O’Brien.

Jak podkreślił oenzetowski wysłannik w przekazie wideo do Rady Bezpieczeństwa ONZ, system opieki zdrowotnej w oblężonej przez syryjską armię wschodniej części miasta, będącej w rękach rebeliantów, „prawie całkowicie się załamał”, a „najbardziej zagrożone są dzieci”.

Według informacji O’Briena liczba osób, które przebywają obecnie w oblężonych miastach w całej Syrii, zwiększyła się z ponad 586 tys. do ponad 861 tys.

Od 22 września, gdy załamał się krótkotrwały, kruchy rozejm zawarty na mocy rosyjsko-amerykańskiego porozumienia, w Syrii zginęło 320 cywilów, w tym około 100 dzieci, a 765 osób zostało rannych.

Z doniesień szefa operacji humanitarnych ONZ wynika, że we wschodnim Aleppo brakuje żywności – racji dla 40 tys. osób wystarczy jedynie na miesiąc, przy czym według wcześniejszych danych ONZ w oblężonych wschodnich dzielnicach tego miasta przebywa ok. 275 tys. ludzi. Jak mówił O’Brien, w Aleppo odnotowano „przypadki śmiertelne z powodu niedożywienia, chorób czy otrucia się” przez cywilów zepsutym jedzeniem. Zaczyna brakować również wody i wkrótce nastąpi „dramatyczny i nagły wzrost” pewnych chorób – wyliczał.

– Syria krwawi, jej mieszkańcy umierają, a my wszyscy słyszymy ich wezwania o pomoc – mówił O’Brien, wzywając RB ONZ do natychmiastowego działania.

Dodał, że pewne państwa zasiadające w Radzie Bezpieczeństwa powinny wziąć na siebie winę za bezczynność w sprawie Syrii. Nadszedł czas, by „wskazać winnych” – oświadczył.

PAP/RIRM

drukuj