fot. twitter.com

Ojciec św. Franciszek udaje się do Kolumbii

Papież Franciszek uda się dziś do Kolumbii w Ameryce Łacińskiej. Celem podróży apostolskiej jest przede wszystkim wzmocnienie procesu pokojowego.

Będzie to ważne wydarzenie dla mieszkańców tego kraju, którzy ucierpieli podczas wieloletniej wojny domowej. Kolumbia znalazła się w czołówce państw o największej liczbie zabójstw i porwań.

Kościół Katolicki od dawna angażował się w przywrócenie pokoju w tym kraju. I właśnie z przesłaniem pokoju udaje się Ojciec św. Franciszek. Kolumbijczycy wiążą z wizytą papieża duże nadzieje.

To bardzo ważna i równocześnie trudna wizyta tłumaczy ks. dr Piotr Studnicki, rzecznik archidiecezji krakowskiej.

Papież leci do kraju, który jest ogromnie doświadczony przez bratobójczą wojnę domową. Ponad 50 lat walki między lewicową partyzantką, a rządem. Wreszcie, w zeszłym roku doszło do podpisania porozumień pokojowych, do jakiegoś zawieszenia broni. Jest pokój, ale bardzo kruchy i jeszcze wciąż niestabilny. Myślę, że to jest ten kontekst, który określa charakter całej tej pielgrzymki. To będzie przede wszystkim pielgrzymka pokoju. Papież jedzie z przesłaniem o pojednaniu, o budowaniu pokoju, który się już rozpoczął – ten proces – natomiast przed pokojem jeszcze bardzo długa droga – powiedział ks. dr Piotr Studnicki.

Pielgrzymce towarzyszy przesłanie „Zrobić pierwszy krok”.

Warto zwrócić uwagę, że już w 1986 r., gdy w Kolumbii pojawił się św. Jan Paweł II był zwiastunem nadziei na przywrócenie porządku społecznego.

RIRM/TV Trwam News

drukuj