fot. flickr.com

Ofensywa lądowa syryjskiej armii wspieranej przez Rosję

Interwencja Rosji w Syrii weszła w środę w nową fazę wraz z rozpoczęciem ofensywy lądowej wojsk wiernych reżimowi prezydenta Baszara el-Asada wspieranych przez rosyjskie lotnictwo i marynarkę wojenną.

Zaangażowanie wojskowe Rosjan w syryjski konflikt dało nowy impuls wycofującym się w ostatnich miesiącach siłom Asada i pozwoliło syryjskiej armii przypuścić w środę „szeroko zakrojoną operację lądową na północy prowincji Hama” – podały źródła wojskowe w Damaszku.

Prezydent Rosji Władimir Putin zapowiedział intensyfikację operacji wojskowej w Syrii. Polityk zaznaczył, że następne operacje sił rosyjskich będą synchronizowane z działaniami armii syryjskiej.

Po raz pierwszy od zaangażowania się Rosji w konflikt syryjski w ostrzał pozycji włączyła się marynarka wojenna. Okręty rosyjskiej Flotylli Kaspijskiej dokonały 26 ataków rakietowych na 11 celów Państwa Islamskiego w Syrii.

Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka poinformowało, że ostrzał prowadzony przez siły rosyjskie „był wyjątkowo intensywny” i „po raz pierwszy towarzyszyły mu walki lądowe pomiędzy siłami opozycji i wojskiem reżimu”.

Rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu oświadczył, że lotnictwo od początku interwencji ostrzelało w Syrii 112 celów.

Również w środę Ankara poinformowała, że rosyjskie samoloty wielokrotnie naruszały przestrzeń powietrzną Turcji. W związku z tym Ankara po raz trzeci w ciągu ostatnich czterech dni wezwała ambasadora Rosji do złożenia wyjaśnień w sprawie tych incydentów, które NATO określiło jako zamierzone i „ekstremalnie niebezpieczne”.

Putin, mówiąc o włączeniu do operacji okrętów Flotylli Kaspijskiej, podkreślił, że ostrzały przeprowadzono „z akwenu Morza Kaspijskiego na odległość około 1500 km, z broni o wysokiej precyzji rażenia” i że trafiono „we wszystkie zamierzone cele”. Dodał też, że Rosja jest gotowa do uzgodnienia ze Stanami Zjednoczonymi dokumentu w celu koordynacji działań w Syrii.

Szef Pentagonu Ashton Carter podkreślił tymczasem, że USA nie będą militarnie współpracowały z Rosją w ramach operacji w Syrii, będą jednak prowadzić rozmowy techniczne, aby zapewnić bezpieczeństwo amerykańskim pilotom prowadzącym misje przeciw Państwu Islamskiemu. Carter nazwał też rosyjską operację wojskową „tragicznym błędem” i ponownie zarzucił Rosjanom, że ich ataki bynajmniej nie koncentrują się na pozycjach Państwa Islamskiego.

PAP/RIRM

drukuj