fot. PAP/Darek Delmanowicz

Odszkodowania dla rolników

Ministerstwo rolnictwa rozpoczęło wypłatę odszkodowań dla rolników, których dotknęła susza. Niestety pieniądze, jakie mają otrzymać gospodarze nie pokrywają ich strat.

Kilka dni temu minister rolnictwa Marek Sawicki ogłosił, że na konta poszkodowanych rolników przelewane są pierwsze odszkodowania.

– To był bardzo trudny rok. Mieliśmy ASF, później rosyjskie embargo i suszę. Parę zdarzeń się na siebie nałożyło i rolnicy przyjmują to ze zrozumieniem, bo wypłacamy już pomoc suszową, nie czekaliśmy do połowy listopada tak jak w 2006 roku- powiedział minister Marek Sawicki.

Niestety, jak mówi poseł PiS Gabriela Masłowska, to co oferuje ministerstwo rolnictwa, to tylko połowa kwoty o jaką wnioskowali poszkodowani gospodarze. Rolnicy oszacowali swoje straty na ponad 900 mln złotych. Rządowa pomoc wyniesie tylko 450 mln złotych.

– Rolnicy nie mogą liczyć na choćby w minimalny sposób rekompensatę skutków suszy. Będą to bardzo skromne kwoty, być może kilkudziesięciu złotych na hektar, nie mając nic wspólnego z rzeczywistymi stratami – podkreśliła poseł Gabriela Masłowska.

Równocześnie spora grupa rolników w ogóle nie kwalifikowała się do ubiegania się o pomoc.

– Kryteria, które zostały przygotowane, jako warunek wystąpienia o odszkodowanie były tak ostre, że tylko część rolników mimo, że poniosła skutki suszy nie mogła o nie występować- dodała Gabriela Masłowska.

Polscy rolnicy są w coraz trudniejszej sytuacji. Jak mówi prezes Stronnictwa „Piast” Zdzisław Podkański, gospodarze z niepokojem patrzą w przyszłość.

– Jeżeli teraz popatrzymy na embargo i na pomoc jaka się szykuje w związku z suszą to trudno jest mieć nadzieje i z nią patrzeć w przyszłość – zaznacza Zdzisław Podkański.

 

 

TV Trwam News/ RIRM

drukuj