fot. BPJG Krzysztof Świertok

Odpust Matki Bożej Różańcowej na Jasnej Górze

Na Jasnej Górze odbyły się dziś uroczystości odpustowe przed obchodzonym w Kościele katolickim – 7 października – dniem Matki Bożej Różańcowej.

Do sanktuarium przybyli m.in. pielgrzymi z tzw. róż różańcowych oraz przedstawiciele Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej. To działająca od 48 lat wspólnota modlitewna, którą założył o. Bronisław Matyszczyk.

Na uroczystości przybyło kilka tysięcy osób z Polski i zagranicy. Wcześniej część z nich uczestniczyła w trwających od soboty rekolekcjach prowadzonych przez o. Ryszarda Bortkiewicza.

W homilii wygłoszonej podczas sumy pontyfikalnej na jasnogórskich wałach ksiądz arcybiskup senior Stanisław Nowak z Częstochowy nawiązał m.in. do niedawnej wizyty na Jasnej Górze papieża Franciszka. Przypomniał wypowiedziane tam przezeń słowa, że Bóg stał się dla zbawienia człowieka mały, bliski, konkretny – w dobrym działaniu.

„Jest to jakiś wielki sprzeciw przeciwko pysze tego świata. I to nie tylko wada, która sprawia, że jakoś wynosimy się ponad innych. Istotą pychy jest bunt przeciwko Bogu. Ta pycha jest straszna, to najstraszniejsza choroba ludzkości. Właśnie na tym tle Ojciec Święty pokazał Matkę Bożą cichą, pokorną. (…) W ten sposób chciał nas nauczyć pokory, miłości wobec Boga” – wyjaśnił ksiądz arcybiskup.

„Trzeba, żebyśmy właśnie z tą pokorą wobec Boga szli przez życie” – zaapelował ks. abp Stanisław Nowak wskazując, że to właśnie w Maryi najpiękniej wyraża się miłość pokorna.

„Różaniec to zapatrzenie się w Jezusa i Maryję. (…) Uchwyćmy nasz różaniec i trzymajmy się tych paciorków. Niezwykle wymowne i sensowne jest nawet samo noszenie różańca, bo w tym już mieści się nasze opowiedzenie się za miłością pokorną wobec Boga” – zasygnalizował ksiądz arcybiskup.

Dzisiejsza forma różańca jest kojarzona z charakterystycznym sznurem modlitewnym, używanym do odliczania liczby powtórzeń kolejnych części modlitwy, ale już w starożytnym chrześcijaństwie dla obliczenia odmówionych pacierzy posługiwano się kamyczkami lub ziarnkami. Zwyczaj ten praktykowali zwłaszcza pustelnicy egipscy w V w. Od XI w. upowszechniał się zwyczaj odmawiania przy pomocy tej metody modlitwy „Ojcze nasz”, a od XIII w. także „Zdrowaś Maryjo”. Modlitwie miało towarzyszyć rozmyślanie nad tajemnicami z życia Jezusa i Maryi.

Obecną formę różańca wierni zawdzięczają św. Dominikowi i zakonowi jego imienia. Jednak głębszy i szerszy nurt w życiu religijnym wiernych, zwłaszcza analfabetów, nadał modlitwie dominikanin Alan de Rupe (1428-1475). W zakonach różaniec zastępował modlitwę chóralną, a wśród prostego ludu – książeczkę do nabożeństwa. Od czasów papieża Leona XIII różaniec stał się najpopularniejszym wyrazem nabożeństwa do Matki Bożej.

Zaczynem Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej były w 1967 r. pierwsze trzy tzw. róże, czyli 45 osób odpowiedzialnych za krzewienie różańca. Formalnie grupa zaczęła działać w styczniu 1968 r., a w 1974 r. została prawnie ustanowiona i zatwierdzona przez prymasa Polski ks. kard. Stefana Wyszyńskiego. Inspiracją do odnowy modlitwy różańcowej stało się wezwanie prymasa do powszechnej modlitwy za ojczyznę.

Obecnie w Kościele katolickim październik jest miesiącem różańca. Na Jasnej Górze jako odpust Matki Bożej Różańcowej obchodzona jest każda pierwsza niedziela października.

PAP/RIRM

drukuj