fot. premier.pl

Odpowiedzą przed sądem za nielegalną zbiórkę pieniędzy w pobliżu Jasnej Góry

Przed sądem odpowiedzą wkrótce trzy mieszkanki Częstochowy, które prowadziły nielegalną zbiórkę pieniędzy nieopodal Jasnej Góry. Jak przekonywały zaczepianych przechodniów, gromadzone przez nie środki miały trafić na remont klasztoru.

O interwencji, do której doszło w minioną sobotę, poinformował w poniedziałek zespół prasowy śląskiej policji.

W sobotnie popołudnie dyżurny z komisariatu I otrzymał informację, że w rejonie Jasnej Góry prowadzona jest najprawdopodobniej nielegalna zbiórka pieniędzy.

„Policjanci, którzy pojechali na miejsce ustalili, że trzy mieszkanki Częstochowy zaczepiając przechodniów namawiały ich na przekazanie datków na remont klasztoru. Kobiety miały przekonywać, że posiadają zgodę na prowadzoną zbiórkę. W toku wykonywanych czynności okazało się jednak, że działały nielegalnie” – powiedziała PAP rzeczniczka częstochowskiej policji Marta Ladowska.

Gdy policjanci interweniowali, kobiety nie miały przy sobie dużej kwoty pieniędzy – zaledwie 50 zł. Po skompletowaniu materiału dowodowego akta zostaną przesłane do sądu wraz z wnioskiem o ukaranie kobiet.

Jak przypomina policja, zbiórka publiczna może zostać przeprowadzona po jej zgłoszeniu przez organizatora i zamieszczeniu informacji przez MSWiA na ogólnopolskim elektronicznym portalu zbiórek publicznych (www.zbiorki.gov.pl).

Organizator musi zapewnić zbierającym pieniądze identyfikatory zawierające imię i nazwisko osoby przeprowadzającej zbiórkę oraz informacje o nazwie, celu zbiórki, jej organizatorze oraz numerze zbiórki.

W zależności od okoliczności, nielegalne zbieranie pieniędzy może być potraktowane jako wykroczenie lub przestępstwo oszustwa. W tym konkretnym przypadku decyzją prokuratora kobiety odpowiedzą za wykroczenie. Grozi im grzywna.

Policjanci apelują o zachowanie ostrożności i czujności, a w sytuacji podejrzeń, co do legalności zbiórki, o zgłaszanie takich przypadków.

PAP/RIRM

drukuj