fot. PAP/EPA

Odbędzie się spotkanie Rady Bezpieczeństwa ONZ ws. okupacji Krymu

W siedzibie ONZ w Nowym Jorku odbędzie się nieformalne spotkanie Rady Bezpieczeństwa poświęcone okupacji Krymu. Z inicjatywą zorganizowania dyskusji wyszły we współpracy z Ukrainą – Polska, Szwecja, Holandia, Wielka Brytania i USA.

Sesja poświęcona będzie działaniom, jakie Rada i Sekretarz Generalny ONZ mogłyby podjąć w związku rosyjską okupacją Półwyspu Krymskiego.

Zdaniem prof. Mieczysława Ryby, Władimir Putin nie dopuści do utraty Krymu, ponieważ mogłoby to osłabić jego pozycje polityczną.

– Rosja nie może sobie pozwolić na to, ażeby Ukraina była częścią Zachodu. Rosja doskonale wie, jaką rolę historyczną i kulturową Ukraina odgrywa w jej współczesności i historii. Władimir Putin, zdobywając Krym czy Donbas, w ogromnej mierze wzmocnił też swoją pozycję. Strata tych terenów absolutnie mogłaby destabilizować całą scenę polityczną Rosji, na co Putin nie może sobie pozwolić. Pytanie brzmi, na jakiej bazie prawnej została naruszona integralność terytorialna Ukrainy, na jakiej podstawie mamy do czynienia z okupacją Krymu – wskazał prof. Mieczysław Ryba.

Wchodzący w skład Ukrainy Półwysep Krymski został zaanektowany przez Rosję w marcu 2014 r. O jego losie zadecydowało referendum, które władze Ukrainy oraz Zachód uznały za nielegalne. W związku z aneksją sankcje na Moskwę nałożyła m.in. Unia Europejska oraz Stany Zjednoczone.

W 4. rocznicę przejęcia półwyspu, prezydent Władimir Putin odwiedził wczoraj Krym. Tam nazwał aneksję „sprawiedliwością dziejową” oraz przykładem „prawdziwej demokracji”.

RIRM

drukuj