fot. PAP/Darek Delmanowicz

Od wczoraj kierowców obowiązują nowe przepisy

Od wczoraj obowiązują nowe ostrzejsze przepisy dla kierowców. Przepisy, które mają być straszakiem, rzeczywiście budzą postrach. Policjanci zatrzymali już ponad 140 praw jazdy.

Zgodnie z nowymi przepisami kierowcom, którzy przekroczą dozwoloną prędkość o więcej niż 50 km/h w obszarze zabudowanym, prawo jazdy zostanie odebrane bezpośrednio przez kontrolującego ich policjanta. Jeśli ukarana za nadmierną prędkość osoba zostanie przyłapana na tym po raz drugi, utrata prawa jazdy zostanie wydłużona do sześciu miesięcy. Za trzecim razem starosta wyda decyzję o definitywnym cofnięciu uprawnień, a ukarany kierowca będzie musiał ponownie zdawać egzamin.

Tradycyjnie zaostrzeniu ulegną kary dla prowadzących pod wpływem alkoholu. Okres, na jaki orzekany jest zakaz prowadzenia pojazdów, został wydłużony z 10 do 15 lat. Minimalną karą będą 3 lata. Osoby kierujące pojazdem w stanie nietrzeźwości będą musiały się także liczyć z wysokimi karami finansowymi.

– Każda jedna rzecz, pomysł, który zaostrza podejście państwa prawa do pijanych kierowców jest uważam potrzebny, bo wydaje się, że nie da się inaczej – powiedziała Anna Stokłosa.  

Wprowadzone zmiany są ukierunkowane bezpieczeństwem nie tylko kierujących, poruszających się samochodami, ale także osób pieszych, które najczęściej odnoszą obrażenia – tłumaczy starszy aspirant Robert Opas z Komendy Stołecznej Policji.

– Jesteśmy tutaj zdeterminowani do tego, żeby kierowców, którzy tak znacznie przekraczają prędkość w obszarze zabudowanym, eliminować z ruchu – powiedział st. asp. Robert Opas.

Jednak samo zaostrzenie kar nie spowoduje bezpieczniejszych zachowań na drodze – zauważa Jadwiga Bąk – psycholog transportu.

– Należy większy nacisk położyć na profilaktykę, na szkolenia, na to, aby były właściwe zmiany na drodze postaw i większe przestrzeganie prawa – podkreśla Jadwiga Bąk.

TV Trwam News/RIRM

drukuj